15 muzycznych ciosów w twarz (Part 1)

Z okazji 1000 odwiedzin dziś przedstawię Wam sylwetki 15 polskich grup, które jeńców nie biorą. Nie wszystkie z nich są znane na taką skalę jak powinny, inne wracają po latach w wielkim stylu. Łączy je jedno. Ostre i wyrafinowane NAPIERDALANIE!

1.DECAPITATED Wiem, że o nich powiedziano już bardzo dużo, napisano wszędzie gdzie się da i nominowano do wielu nagród ale nie mogłem się powstrzymać. To bardzo ważna grupa dla naszej sceny, naznaczona tragedią, której fani metalu nie zapomną nigdy. Powstali z popiołów niczym feniks i powrócili z albumem, który śmiało można postawić obok „De Profundus” Vadera czy „Demigod” Behemotha. „Carnival is Forever” to pokaz death metalowej finezji i brutalności. Świetne solówki, skomplikowane podziały rytmiczne, potężny, lekko coreowy wokal. Zespół, którego nie można nie znać. Absolutna czołówka. Przed Wami klip do Homo Sum.

2.FLAPJACK Jeśli za perkusją siedzi takie zwierzątko jak Ślimak to wiadomo, że milutko nie będzie. Flapjack powraca z nową, kopiącą zadki płytą „Keep Your Heads Down” i to jest rozkaz! Kto słuchał Deftones z czasów „Adrenaline” bądź „Around The Fur” z wypiekami na twarzy ten będzie się bujać przy tym albumie. Do tego flow wokalisty niczym Zack De La Rocha z RATM i właściwie wszystko jasne. Hardcore, metal i rap zmieszany w idealnych proporcjach. Do obczajenia kawałek Stand Up, grzeje aż miło!

3.ANTIGAMA Ta grupa pojawia się i znika. Było o niej głośno kiedy jako pierwsza kapela podpisała kontrakt z renomowanym w świecie metalu wydawcą – Relapse. Jeśli lubicie ekstremalne wyziewy gdzie grindcore zderza się z matematyczną precyzją i zupełnie zezwierzęconym wokalem, ta grupa ujmie was w kilka sekund. Ambicje zespołu sięgają daleko, na albumach takich jak „Resonance” czy „Warning” pojawiały się utwory eksperymentalne, na pograniczy jazzu czy ambientu. Najnowsze dokonanie grupy „Stop The Chaos” reprezentuje tu utwór The Law.

4.KETHA Kiedy zespół Nyia zakończył działalność, słuch po Mojej Adrenalinie zaginął a Neuma ma wolne takie kapele jak Ketha dostarczą maniakom pojebanego grania wszystkiego czego potrzebują. Album „2nd Sight” to dawka porządnego łomotu. Destrukcja kontrolowana, wściekły wokal, progresywne zacięcie. W tym szaleństwie jest metoda. Obserwujcie tych wykolejeńców, naprawdę warto! A do odsłuchu kawałek o jakże miłym tytule… Blob.

5.NEURONIA W naszym kraju jeszcze nie dość znana grupa a z pewnością warta uwagi. Coraz lepsza technicznie, brzmieniowo, z bardzo dobrym, wszechstronnym wokalistą. Szczególnie selektywne brzmienie perkusji powala. A w prezentowanym poniżej kawałku Alone In The Dark, z EP „Insanity Relapse”jest bardzo zgrabna solówka. Z takimi zespołami jak ten nie musimy obawiać się o przyszłość sceny. Oby tak dalej panowie.

6.PANDEMONIUM To niesamowite jak grupa ta stylistycznie zbliżyła się do bogów z Rotting Christ, Septic Flesh czy Nile. Jednocześnie utwór Misanthropy z tak samo zatytułowanego albumu jest podobny do Behemothowego Lucyfera. Orientalizmy, precyzja, siła, filozoficzny koncept. Szykujcie się na ich jesienną trasę! Zespół albumem tym bez dwóch zdań trafił do ekstraklasy polskiej ekstremy!

7.LOSTBONE Z Lostbone jest jak z Frontside. Ich pozycja z każdym wydawnictwem rośnie, a sama nazwa w środowisku metalowych maniaków rozbrzmiewa coraz głośniej. To nie przypadek, grupa ta jest bardzo energetyczna, ma mięsiste brzmienie, żywiołowego wokalistę i umiejętnie korzysta z dobrodziejstw muzyki hardcore nie popadając w wyeksploatowany do dna metalcore. Przed wami utwór An Eye For an Eye z krążka „Ominous”

8.DEVILISH IMPRESSIONS Jakiś czas temu miałem przyjemność recenzować album „Simulacra” dla portalu Limiter i wciąż uważam, że to bardzo dobry album, grupa zbliża się tu do Vesanii, która jest dla mnie wzorem jak grać symfoniczny black metal tak by nie brzmiał obciachowo. DI rozwijają się i wstydu nie przynoszą. Urozmaicone partie wokalne, orkiestracje, kompozycyjny kunszt sprawiają, że utworów takich jak Icaros słucha się z wielką przyjemnością.

9.ESCAPE FROM Przyznam, że w tej stawce Escape From to kandydat do najbardziej „zapierdalającego” bandu. Horda ta w bezkompromisowy sposób atakuje słuchacza, technicznym brutalnym death metalem z piekła rodem. Powalające wokale w utworze Zainfekowany obłędem pokazują, że z tym zespołem żartów nie ma. Jesteście głodni takich kruszących czaszkę dźwięków? W takim razie posłuchajcie wspomnianego utworu z nadchodzącego albumu.

10.NORTHERN PLAGUE Szczypta black metalowego brudu w zestawieniu na pewno Wam nie zaszkodzi. Jak ich słucham, mam wrażenie, że nasłuchali się behemothowej „Sataniki”. Tej kapeli również należy się odpowiednia uwaga, hołdują muzie starej daty i radzą sobie bardzo dobrze o czym świadczy Ishtar Gate’s Ruin, utwór pochodzący z ostatniego ich dzieła, zeszłorocznego „Blizzard Of The North”.

11.ASGAARD Grupa bardzo dojrzała i jej współczesne oblicze jest bardzo atrakcyjne. Awangardowy album „Stairs To Nowhere” pokazuje, że przez lata zespół stał się rodzynkiem na naszej scenie. Elektronika, rock progresywny, ekstremalny metal. To wszystko tu jest. Nie ma już black metalu jak na początku ich drogi. Najnowszy krążek to fascynująca podróż w głąb ludzkiego umysłu i dość smutna refleksja nad ulotnością życia. Do przesłuchania God Of The 3rd Millenium.

12.THE SIXPOUNDER Nasz grajdołek doczekał się w końcu porządnej melo deathowej grupy pod postacią The Sixpounder. Grupa ta prężnie rozwija się i jest promowana choćby przez Petera z Vader (jak go wtedy widziałem w pociągu miał ich koszulkę). Album „Goimg To Hell… Permission Granted” wydali własnym sumptem i są obecnie w trakcie komponowania materiału na nowy album. Do odsłuchu utwór Plastic Bag.

13.LOST SOUL Tej grupy maniakom przedstawiać nie trzeba, chciałbym jedynie o niej przypomnieć bo to klasa sama w sobie. Kapela długo pracowała na obecny status a album „Immerse In Infinity” potwierdził ich klasę. Jak bardzo kapela jest zajebista chciałbym ukazać za pomocą utworu If The Dead Can Speak do którego przygotowali świetny, wymowny teledysk. Death metal na najwyższym poziomie!

14.SERPENTIA Ktoś bardzo trafnie porównał ten zespół do Carcass. Wokalnie i kompozycyjnie mamy tutaj do czynienia z kontynuacją tego co zapoczątkowała ta brytyjska legenda na „Heartwork” i „Swansong”, tak prezentuje się nowe oblicze grupy. Bardzo profesjonalny teledysk do Proclamation of Tragedy i udany album „Day In The Year Of Candles” są dowodem, że ich wieloletnie milczenie nie było bezpodstawne. Więcej uwagi dla tej zacnej grupy proszę!

15.CRUENTUS Na koniec coś dla fanów matmy. Muzycy Cruenrusa musieli nasłuchać się Meshuggah i innych kapel z nurtu djent bo stworzyli świetny album „Terminal Code” pełen fenomenalnych połamańców. Słusznie docenieni przez choćby „Teraz Rock” proponują muzykę wymagająca i wielobarwną. Matma na szczęście nie wygrywa, kombinowanie nie jest tuszowaniem braku pomysłów. Do tego świetny wokal i ciekawy obrazek do Neuro City Agenda. Jest moc!

Póki co tyle. Poszukiwania ciekawych kapel w toku. Wkrótce nowe artykuły, między innymi o kilku grupach z kręgu heavy metalu (nie tylko polskich), nowej płycie Baroness, filmie „Fight Club” i ciekawych przedstawicielach nurtu stoner/sludge. Niech moc będzie z Wami! Tymczasem!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s