Muzyka w obrazach. 10 zajebistych klipów (part 1)

Zanim czwarta piętnastka kopiących kapel ujrzy światło dzienne, nim na stronie pojawią się pierwsze recenzje i wywiady rozpocznę nowy cykl, który powinien Wam przypaść do gustu. Muzykę, szczególnie rock metal można wyrazić nie tylko słowem ale i obrazem i rzecz jasna nasze ekipy potrafią to zrobić zarówno na poważnie jak i z jajem. Przed Wami pierwsza dycha klipów z naszego podwórka opatrzona krótkimi komentarzami. Zapraszam!

VADER – Never Say My Name

 Jakże prosty pomysł a jednocześnie jak bardzo zapadający w pamięć. Peter zarówno jako Jezus jak i Rogaty jest przerażający. Krótka wariacja na temat biblijnych wydarzeń w wykonaniu Ojca polskiego death metalu ma w sobie wszystko za co kochamy grupę: krew, bluźnierstwo, śmierć i wciągającą fabułę. Obrazek promował „Necropolis” z 2009 roku.

BEHEMOTH – Inner Sanctum

 Pomorska Bestia ma w swoim arsenale kilka bardzo ciekawych klipów, dosadnych i „prosto w twarz”. Mi jednak najbardziej podoba się ten nieoczywisty utrzymany w czerni i bieli obraz do utworu, w którym gościnnie na wokalu pojawia się Warrel Dane (Nevermore) a pasaże klawiszowe przygotował sam Leszek Możdżer. Do tego ciekawa fabuła ze starszym mężczyzną w roli głównej i muzykami na dalszym planie. Bardzo ciekawy i frapujący obraz, skłaniający do refleksji. Kompozycja z albumu „The Apostasy” z 2007 roku.

FRONTSIDE – Granice rozsądku

 Nie lada konsternacja mogła się pojawić na twarzy każdego fana grupy po obejrzeniu tego obrazka i usłyszeniu zmienionej wersji utworu. Moim zdaniem kawał dobrej roboty bardzo korespondujący z tekstem. Przewrotność tego klipu jest podobna do tej pojawiającej się w Touch of Red In Flames. Fury, skóry, dziewczyny i krytyka lasnsujących się wszędzie prostaczków i jakże prosty w wyrazie protest przeciwko piorącej mózgi telewizji. Coś na zasadzie „Nie podoba Ci się to co widzisz prawda? I my to właśnie piętnujemy”. Nie dajecie się złapać w pułapkę, chłopaki doskonale wiedzą co robią. Oby tak dalej! Kawałek promował album „Zniszczyć wszystko” z 2010 roku.

ROOTWATER – Living in The Cage

 Ilekroć słucham tego zespołu myślę o stanie zdrowia Taffa. To bardzo silny chłop, o potężnym i silnym głosie i wierzę, że jeszcze dane mi będzie ich zobaczyć w pełnym składzie na scenie. Póki co możemy się cieszyć trzema znakomitymi albumami i obrazami takimi jak do tego utworu. Rootwater zawsze krytykował przemoc, wojny i nienawiść (także na tle rasowym. Wszyscy pamiętamy kultowe Hava Nagila) także i tym razem pokazali wymownie, że są przeciwko. Utwór promował album „Visionism” z 2009 roku.

ACID DRINKERS – Hate Unlimited

 Ze studia bardzo kwaśnych wiadomości nadają Tytus i kompania. Prześmiewczy wręcz szyderczy obraz powstał do jakże zacnego kawałka. W tle wojna, brudne interesy i krycie siebie nawzajem. Chłopaki świetnie musieli się bawić na planie bo miny stroją niesamowite, skaczą, pajacują, Titi z szelmowskim uśmiechem na twarzy cedzi kolejne wersy tekstu. Utwór promował album wydany już ładnych parę lat temu, rzecz jasna mowa o „Rock is not Enough” z 2004 roku.

HUNTER – Labirynt Fauna

 Bardzo ciekawy klip przygotowali panowie z Huntera. Drak wygląda tutaj niczym filmowy hrabia Dracula i oprowadza po cmentarzysku małego chłopca, z którym prowadzi swoisty dialog. Cały album jest utrzymany w takiej, mrocznej, „wampirycznej” aurze. Ciekawe ujęcia i zdjęcia nadają temu obrazkowi dodatkowej siły. Mroczna baśń, której koniec każdy musi sobie dopisać sam. Piosenka promowała album „Hellwood” z 2009 roku.

OCEAN – Czas by krzyczeć

Ta grupa sunie niczym burza a jej ostatnim wielkim sukcesem był występ na festiwalu Sziget w Budapeszcie. Jak dla mnie czołówka rockowych grup w kraju, czerpiąca w świetny sposób czerpiąca z dobrodziejstw grungeu. W klipie do niżej zamieszczonego utworu można zobaczyć zespół w wielkiej hali, przeplata się to z ujęciami sfrustrowanych osób, które w finale wyładowują się w sposób, który jest bardzo adekwatny do tytułu piosenki. Kawałek promował krążek „Cztery” z 2009 roku.  

LIPALI – Barykady

 Jak widać na załączonym obrazku Lipali nie jest „gorszą” kopią Illusion, to dwa oddzielne byty choć dowodzone przez jednego charyzmatycznego człowieka – Lipę. A klip do jakże żywiołowego utworu pokazuje jak walczymy z własnymi demonami. Ciekawie wykorzystany motyw lustra i naprawdę mocna piosenka. Lipa nigdy nie odwalił lipy, klip powstawał przy udziale świetnej jak zasze Grupy 13 i promował album „Trio” z 2009 roku.

ILLUSION – Solą w oku

 Lipa po raz drugi! Tym razem ze swoją macierzystą formacją, która powróciła z hukiem nie tylko z nowymi kawałkami ale także ze świetnie zrealizowanym obrazkiem. Wokalista wciela się tu w polityka, któremu wszystko wolno, w tle loga wszelakich partii i Pana Kaczki a muzycznie to rytmiczny wałek, melodyjny ale kopiący tam gdzie trzeba. Kawałek promował „The Best Of Illusion” z 2011 roku.

CZESŁAW ŚPIEWA – W sam raz

 Nie mogło tu zabraknąć artysty, który ma na swoim koncie jedne z najbardziej udziwnionych teledysków ever. Wszystko to przypomina jakieś wielkie post-alkoholowe delirium od którego nie sposób oderwać oczu. Możecie go nienawidzić i zarzucać, że śpiewać nie potrafi i nie powinien. Ja Cześka lubię i wódki bym się z nim chętnie napił. Nie mam co opowiadać o fabule bo moje zdania nie miałby sensu. To trzeba zobaczyć. Utwór promował album „POP” z 2010 roku.

 

Już wkrótce materiał o nowym albumie Katatonii, pierwsze wywiady, kolejna kopiąca 15, teledysków część druga i masa, masa recenzji!!! Stay strong!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s