„Mówcie paciorek, ukryjcie alkohol i wasze kobiety. Nadchodzimy…” – wywiad z OF NO AVAIL

Moi drodzy oto przed Wami drugi wywiad dla The Eye Of Every Storm. Ten dzień należy do grupy Of No Avail z Olszyna, która swoją wybuchową deathcoreową muzą dotarła już do nie jednej duszyczki. O początkach grupy, EP „Persecutoria”, inspiracjach muzycznych i planach na przyszłość opowiada Amov – wokalista grupy. Ksiądz (który dzierży gitarę) także dorzucił swoje trzy grosze. No to co zaczynamy spowiedź! \m/

 Witaj Amov! Pochwalony proszę Księdza… na początku powiedzcie mi jak to się w ogóle wszystko zaczęło. Of No Avail to bardzo obiecujący młody skład więc warto przybliżyć jego początki czytelnikom. Kiedy zagraliście swój pierwszy koncert i jak odebrała go publiczność? Pamiętasz jeszcze?

(Amov) Zespół powstał z inicjatywy 2 gitarzystów. Ksiądz i Loco nadali kierunek temu zespołowi a następnie zabrali się za kompletowanie składu odpowiednimi personami. Funkcja perkusisty przypadła Glebie, człowiekowi którego olsztyńska widownia mogła wielokrotnie podziwiać w bardzo licznych projektach muzycznych natomiast skład uzupełniłem ja jako wokalista, frontman i autor tekstów. Jeśli chodzi o pierwszy koncert dodam że był to nasz debiut pod szyldem Of No Avail, ponieważ każdy z muzyków miał już doświadczenie sceniczne przed powołaniem do życia tego zespołu. Pamiętam że w tym czasie było to dla mnie zupełnie nienaturalne aby występować bez instrumentu. W poprzednich grupach poza wokalami prowadzącymi czy bocznymi grałem na gitarze lub basie. Debiut odbył się w nieistniejącym już olsztyńskim klubie Luzak z którym byliśmy związani również w celach czysto rekreacyjnych przez długie lata. To było spa dla naszej duszy i San Quentin dla wątroby. Na pewno ten występ i to miejsce pozostanie w naszej pamięci na długo.

(Ksiądz) Początek był bardzo dziwny. Ja wpadłem kiedyś do Loco z pytaniem czy zakładamy zespół. Adam bez zastanowienia odpowiedział: ok. Pierwsza myśl jaka przyszła nam do głowy to, ze trzeba nam jakiegoś perkusisty. Pierwsze o kim pomyśleliśmy to Gleba. No i tak to już dalej samo się potoczyło. Amov odpowiedział na ogłoszenie w necie. A z basistami różnie bywało

(Amov) Pozycja basisty od samego początku była bardzo nietrwała. Najdłużej współpracował z nami Kamil „Zbychu” Zysk z którym nagraliśmy nasze debiutancki materiał. Nasze drogi artystyczne z uwagi na wiele czynników musiały się niestety rozejść. Obecnie funkcję basisty zajmuje nasz zespołowy multiinstrumentalista a dotychczasowy perkusista – Gleba.

Persecutoria” to bardzo ciekawa wizytówka waszego stylu, który najogólniej można sklasyfikować jako deathcore. Masz jakieś ulubione kapele z tego nurtu? Śledzisz polską scenę tego gatunku? Znasz dokonania takich grup jak Soundfear czy Drown My Day? Twój wokal trochę mi nawet Frontside zalatuje.

(Amov) Serio? Cholera… Zawsze byłem przekonany że najbliżej nam do Queen. Fakt, spotykam się z porównaniem mojego wokalu do głosu Aumana z Frontside. Wynika to raczej z faktu że również piszę teksty w języku ojczystym a muzycznie obracamy się w podobnych rejonach. Nie śledzę konkretnej scenu muzycznej. Od zawsze inspirowała mnie muzyka bez względu na czas okoliczności i miejsce jej powstania. Od lat bez przerwy inspirują mnie albumy Pink Floyd z których czerpię wiele inspiracji a w ostatnich miesiącach spędzam bardzo dużo czasu przy albumie Toola „Lateralus” . Podsumowując: w tym samym czasie mogę oddać się brzmieniu wykonawcy ze sceny acid jazzowej aby następnie sięgnąć po nowości z nurtu technicznego death. Nie ma reguły – inspirujące jest to co trwale pozostawia ślad w Twojej głowie.

Widziałem, że startujecie w „Zagraj u Kuby Wojewódzkiego”. A nie kroci by zrobić tak jak Eris Is My Homegirl i dobić się do „Must Be The Music”? Tamtej grupie jednocześnie to pomogło bo się wybiła, z drugiej wisi nad nimi etykietka „polsatcore”.

(Amov) Od wielu lat nie oglądam telewizji i nie interesuje mnie ten temat. Piszemy muzykę i chcemy trafić w taki rynek gdzie owa sztuka którą generujemy spotka się z zainteresowaniem. Nie ma znaczenia czy będzie to program u Kuby, kameralny gig w lokalnym klubie czy stypa po glonojadzie naszego ciecia z salki. Cel zawsze jest ten sam bez względu na skalę.

Jak przebiegała praca nad „Persecutoria”? Co znaczy dla Ciebie ten tytuł? Kto machnął taką świetną okładkę? Jak powstawały poszczególne kawałki? Skąd pomysł na łacińskie tytuły?

(Amov) Pomysł na okładkę narodził się podczas jednej z plemiennych narad zespołu w wigwamie „beczka” kiedy to szaman rzucił zaklęcie „przez najbliższą godzinę 2 piwa w cenie jednego”. Miotał w nas urokami do wyczerpania zapasów. Artur Kwiatkowski użyczył nam swojej twarzy idealnie oddając krzyk bezsilności płynący z wewnętrznego szaleństwa. Wykonanie przypadło Glebie jako że od zawsze dbał o sprawy graficzne zespołu. Teksty utworów są często enigmatyczne i skomplikowane dlatego musiałem nadać im nazwy które odpowiednio oddadzą ich ducha. Zdecydowaliśmy się na nagranie 4 utworów z naszego dotychczasowego materiału które naszym zdaniem najlepiej oddawały charakter zespołu. Of No Avail od zawsze największą uwagę przywiązywało do koncertów. Wydawnictwo ma zachęcić odbiorców do uczestnictwa w tych wydarzeniach gdzie będę mogli zapoznać się z innymi kompozycjami które z odpowiednią oprawą i mocą wgniotą ich w posadzkę.

O czym są teksty Of No Avail? Co prawda wprawne ucho zrozumie Twoje growlowane wersy ale jaki jest ogólny przekaz?

(Amov) Postanowiłem skupić się na ludzkich aspektach sfery mikro i odnosić je (lub umiejscawiać) w sferze macro. Od zawsze używałem zwrotów zaczerpniętych z psychologii, medycyny czy filozofii aby opisać w barwny i intrygujący sposób zjawiska zupełnie powszechne w życiu wielu z nas. Na „Persecutorii” znajdziesz wiele odniesień do mentalnego sadyzmu, poczucia osamotnienia, szaleństwa czy manipulacji przez samozwańczych bogów spotykanych zarówno na srebrnych ekranach ale i na ulicach. Myślą przewodnią wydawnictwa są prześladowania a poszczególne utwory oddają konkretne aspekty tego zjawiska od wewnętrznych osobistych przemyśleń na temat osób zostawiających w nas głębokie piętno (dahlia), po problemy w skali globalnej (anima) gdzie analogiczne doznania mógł przeżyć niemal każdy . Myślę że temat nie został wyczerpany i podobnej koncepcji można spodziewać się również w przyszłości.

Jaki mieliście odzew w prasie? Sam pisałem Wam reckę dla portalu Limiter i jestem ciekaw czy z innych źródeł odzew był podobny. W ogóle wiesz, że jest jeszcze jedna grupa ochrzczona tak jak Wasza?

(Amov) Jeśli chodzi o szeroko rozumiane media braliśmy udział w kilku programach lokalnych telewizji robiących relacje o obecnych wydarzeniach kulturalnych. Mamy również za sobą koncert Live w Radiu Olsztyn który była dla nas zupełnie nowym i bardzo ciekawym doświadczeniem. Nawiązując do dalszej części Twojego pytania: tak, wiemy że istnieje holenderski punkowy band o tej samej nazwie. Kiedyś doszło między nami do konfrontacji gdzie koleś z 30 na karku zaprezentował nam poziom odpowiedzi, której nie powstydzą się 12-letnie czytelniczki „Bravo Girl”. Od tamtej pory nie dochodzi do interakcji między nami.

Jakie plany ma grupa na przyszłość, od EP już jakiś czas minął. Czy 2013 rok przyniesie debiutancki album? Macie już wstępnie zaplanowane jakiś grubsze koncerty?

(Amov) Obecnie skupiamy się w pierwszej kolejności na nowych kompozycjach. Średnio z 6-7 przygotowanych utworów wybieramy po dwa które wydają nam się najlepsze a następnie dopieszczamy je do poziomu zadowalającego. Od samego początku istnienia formacji trzymała się nas zasada nie ilość a jakość. Co przyniesie 2013 rok? Na bieżąco możecie śledzić nasze poczynania na oficjalnych stronach i profilach zespołu. O planach wydawniczych i koncertowych będziemy informować na bieżąco. Mamy kilka bardzo ambitnych planów… niech jednak pozostaną one tajemnicą do czasu ich realizacji. Bądźcie czujni.

W grupie panuje demokracja czy Ty odpowiadasz za wszystko co dzieje się w grupie? Pytam bo takie osobowości jak Peter czy Nergal tak właśnie działają.

(Amov) To może wydać się zabawne jednak poszczególne zadania w zespole przypominają bardziej relacje współczesnego małżeństwa z kilkuletnim stażem. Każdy zna swoje obowiązki i każdy wie czego może się spodziewać po innych. Stare dobre małżeństwo w wydaniu melo-death.

Są jakieś grupy obok których chciałbyś zagrać na jednej scenie? Slayera pomijamy, wiadomo każdy by chciał przed nimi wystąpić.

(Ksiądz) Jak dla mnie, gra z każda inna kapela przedstawiająca nurt mocnego grania jest zajebistym przeżyciem. Każdy zespół, który nie gra wyłącznie coverów, a w większej mierze autorskie kawałki wnosi coś nowego do muzyki. Ja osobiście staram się od każdej kapeli uczyć czegoś. Dlatego tez występy na jednej scenie z jakimkolwiek zespołem jest dla mnie powodem do dumy. Oczywiście marzeniem jest spotkanie sie z kapelami, których ja osobiście codziennie slucham i ona ne mnie zrobiły wrażenie: Parkway Drive, Heaven Shall Burn, As I Lay Dying, Suicide Silence, Arch Enemy, In Flames, Emmure. Te wszystkie zespoły są moja inspiracja. Ich wypadkową jest to co sam staram się tworzyć. Jak to nam wychodzi, sami słyszycie

(Amov) Jest wiele grup które chciałbym zobaczyć na żywo ale nigdy nie mieliśmy parcia aby pchać za wszelką cenę na wspólny koncert. Zdarzało nam się występować na jednej imprezie z takimi zespołami jak Lost Soul, Azarath czy innymi znanymi i cenionymi grupami…. Jednak jakość twojego występu mierzy się po tym jak grasz, nie przed kim. Mieliśmy okazję również występować na imprezach w bardzo zróżnicowanych klimatach muzycznych. W ostatnim czasie na festiwalu Around The Rock na Śląsku my reprezentowaliśmy ciężkie metalowe uderzenie a następnie na scenie mogliśmy podziwiać nowe wcielenie Myslovitz oraz punkowców z Bulbulators. Zmierzam do tego że nie samo otoczenie zespołów z którymi występujesz cokolwiek zmienia. Moc koncertu oceniasz po żywiołowym młynie pod sceną. Bardzo istotna jest interakcja z publicznością. Jeśli to zawiedzie to nawet wielka festiwalowa scena nie będzie w stanie załatać tej luki.

Dzięki za wywiad. Ostatnie słowa należą do Ciebie. W kilku słowach zachęć do zapoznania się z Waszą muzą. W końcu chcecie podbić świat!

(Amov) Już niebawem pojawi się zupełnie nowy materiał który zmiecie wasze dupska z powierzchni ziemi na miażdżących kości koncertach. Mówcie paciorek, ukryjcie alkohol i wasze kobiety. Nadchodzimy…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s