KATATONIA – Dead End Kings

1. The Parting
2. The One You Are Looking For Is Not Here
3. Hypnone
4. The Racing Heart
5. Buildings
6. Leech
7. Ambitions
8. Undo You
9. Lethean
10. First Prayer
11. Dead Letters

Wiele niepochlebnych opinii się naczytałem o tym krążku popartych takimi stwierdzeniami jak „w koło to samo”, „za dużo kombinowania” „zjadanie własnego ogona”. Krytycy twierdzą, że to dużo słabszy krążek od poprzedniego. Nie zgadzam się i będę „Dead End Kings” bronić choć od razu napiszę, że owszem poprzedniego krążka nie przebija ale jest jego bardzo ciekawą, choć lekko zmodyfikowaną kontynuacją. Zresztą dla mnie najlepsze zawsze będzie „Viva Emptiness”, tu jest zupełnie inny pułap doznań.

The Parting wybucha gdzieś pod koniec, przez większość czasu trwania snuje się bardzo przyjemnie i narasta. Dobry opening wprowadzający w świat tego krążka. Drugi numer The One You Lookong For Is Not Here to już perełka, porywający duet Jonasa i Silje z The Gathering. Oparty na leniwej grze sekcji koi i wprowadza w stan rozmarzenia. Dalej jest nieco nawiedzony Hypnoe i stonowany The Racing Heart.

Drugą perełką tego albumu jest Buldings, potężny numer, który całkiem dobrze prezentowałby się na wspomnianym „Viva Emptiness”. Bardzo ciekawie dzieje się w nim w tle. Co do czadów to bardzo podobają mi się Lethean z krótkim ale zapamiętałym solo i poszatkowany rytmiczne Dead Letters, który fani poznali jako pierwszy.

Leech to kolejny bardzo ładny „smuteczek” świetnie rozpędzający się ale do katatoniowej klasyki raczej nie przejdzie, jest zbyt mało wyrazisty. Podobnie ma się sprawa z Ambitions to jakby echo poprzednich krążków (choć ma momenty) a to dla mnie za mało. Być może mam takie odczucia bo Dead Letters narobił mi smaku na dzieło w ich dorobku wybitne a nie tylko bardzo dobre.

Undo You to już piosenka bliższa tak magicznym utworom jak Unfulr czy Sold Heart. Ma takie delikatne klawiszowe tło, które sprawia, że wręcz błyszczy (ale nie w popowym wydaniu, to po prostu śliczna rockowa ballada). Frist Prayer natomiast to bardzo dobry numer z ciekawie poprowadzonym basem i świetnym refrenem.

Zrobił się z Katatonii bardzo dobry rockowo/metalowy band mający własny świat i udało mi się na tyle go zrozumieć by wystawić mocną 8/10. Jeśli pójdą tropem Dead Letters to kolejny krążek może być przejawem geniuszu. Póki co jest bardzo dobrze, utyskiwaniem krytyków się nie przejmujcie. Zespół jest sobą, wszelkie marudzenie jest naprawdę zbędne.

Perełki: The One You Looking For Is Not Here, Buldings, Undo You, Lethean, Dead Letters.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s