MUSE – The 2nd Law

1.Supremacy
2.Madness
3.Panic Station
4.Prelude
5.Survival
6.Follow Me
7.Animals
8.Explorers
9.Big Freeze
10.Save Me
11.Liquid State
12.The 2nd Law: Unsustainable
13.The 2nd Law: Isolated System

Po „Black Holes An Revelations” Muse zaczął się bardzo zmieniać. Na „Resistance” zabrnęli w rejony disco, stworzyli mini suitę a przebojowość została zepchnięta przez progresywne galopady i wyścigi z nie wiadomo kim. Na „The 2nd Law” zapuścili się jeszcze dalej i część fanów może być bardzo skonsternowana. Ja nieco jestem ale podoba mi się kierunek w jaki się zapuścili, no przynajmniej częściowo. Rytmika Supremacy brzmi dla mnie znajomo, podobną szorstką epickość prezentowało Killing Joke na „Hosannas From The Basement of Hell – smyki w tym numerze kojarzą mi się z Invocation Jaza Colemana i spółki. Niezłe otwarcie, jak zwykle u Bellamy’ego nie pozbawione patosu i napuszenia.

Madness to już zupełnie inna bajka (ale na tym krążku każdy numer jest z innej parafii). Dużo elektroniki, mniej gitar i świetny refren katapultują ten numer do moich ulubionych. W Panic Station dużo się dzieje i można wyłapać wiele odniesień bo pobrzmiewają tu inspiracje Bee Gees, dyskotekowych młodych Depeche Mode, Michaela Jacksona a sami muzycy nazywają ten utwór hołdem dla Primusa. Niezłe połączenie co? To chyba najbardziej przebojowy fragment płyty.

Dalej mamy Prelude do Survival numeru, który zapowiadał album. Kompozycja to bardzo myląca bo balansująca na granicy zrzynki z Queen i na podstawie tego numeru można by stwierdzić, że grupa wpadła w totalny samozachwyt i chciałaby przegonić mistrzów. Kawałek sam w sobie zły nie jest bo szaleją gitary a i brzmienie jest mocne, gitarowe, agresywne rzekłbym. Ale lekko przegięli.

Follow Me musi być bardzo ważne dla Matta. Słychać w nim bicie serca jego pociechy. I tu novum totalne jako, że muzycy postanowili pobawić się ostatnio modnym dubstepem ale generując go na własnych instrumentach. I wyszło im to całkiem zgrabnie i bezpretensjonalnie. Ale nie do końca mnie póki co przekonuje. Nie żebym miał coś do dubstepu, powraca on w o wiele lepszym utworze. Ale o tym pod koniec.

Animals jest złożone z dźwięków pokrewnych Radiohead z okresu „OK Computer”. Utwór pachnie tymi samymi przyprawami co Paranoid Androd i zastanawiam się czy to dobrze, Muse na przestrzeni lat wyrobiło sobie własny styl, który tutaj widać tylko częściowo. Explorers jest delikatne i przywołuje echa „Absolution”. Ale tu też nie ma tego magicznego czegoś za co tak bardzo lubię tę grupę. A Big Freeze to U2 jak malowane, brakuje tylko Bono w zamian za Matta. Ten album to cholernie ciężki orzech do zgryzienia bo część numerów jest tu genialna i innowacyjna, a cześć pachnie zapożyczeniami, za które powinni dostać po łapach. Grupa próbuje udowodnić, że bez Bellamy’ego na wokalu też daje radę i serwuje dwa numery z Chrisem na wokalu. I tak otrzymujemy rozmarzony Save Me (znów echa Radiogłowych)i Liquid State. Pierwszy broni się bardzo dobrze, drugi jest trochę przykrótki jak dla mnie, nie wciągnął mnie jakoś.

Za to obie części The 2nd Law są wyśmienite. Instrumentalne perełki (w pierwszej części Matt jedynie wyje sobie pod nosem) w odmiennych klimatach. W pierwszej orkiestra walczy z dupstepem i iście mistrzowski sposób, wyrazu nadaje też przetworzony komunikat telewizyjny. Druga część utworu to klimat nie tak odległy od Archive, zapętlony motyw, rozciągnięte dźwięki, ulotność. Naprawdę świetne numery na krążku, który nie powala na kolana ale wstydu też nie przynosi. Stawiam 7/10 bo eksperymentalne Muse to chyba nie jest to co lubię najbardziej. Jedno jest pewne, to wciąż bardzo dobry band, któremu fanów po tym wydawnictwie nie ubędzie a wręcz przeciwnie, pojawią się tacy, których otwartość na inne gatunki zachwyci.

Perełki: Supremacy, Madness, Panic Station, Save Me, The 2nd Law: Unsustainable, The 2nd Law: Isolated System

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s