13 fuckers – the best of metalcore/deathcore (part 1)

Nie mam zamiaru się tu rozdrabniać na gatunki bo zbyt dużo tego i człowiek by się pogubił. Niekoniecznie trzeba lubić, niekoniecznie słuchać, ale znać wypada. Tym bardziej, że większość kapel w moim zestawieniu nie są czysto core tylko bandy, ale sprawnie łączą w swojej muzyce różne stylistyki. Elektronikę, thrash metal, niekiedy nawet black metal. Mamy XXI wiek, i metal wygląda trochę inaczej niż w latach 80 czy 90. A w miejscu nie można stać. Trzeba eksperymentować. Kolejność zupełnie przypadkowa. Wszystkie te kapele trzymają równy, mega wysoki poziom więc proszę nie sugerować się kolejnością. Pierwszej części mojego rankingu czas start! Miłej lektury maniacy !

All Shall Perish

Banda szajbusów, których kocham całym swym serduszkiem i kochać będą do końca życia bo żadnym albumem mnie nie zawiedli i wiem, że nie zawiodą. Słucham już dobre 5 lat i się nie nudzą, a wręcz przeciwnie. Agresja, blasty i benedykt XVI! Prócz tego sporo eksperymentów i masa progresywnych wstawek. Biblia dla wszystkich kapel grających nowoczesny metal. Mus dla wszystkich brutali!

Carnifex [*]

A ta gwiazdka po to, bo kapela zawiesiła działalność ( 😦 ). Mistrzowie breakdownów i wyśmienity growl Scotta. Wprawdzie nowsze krążki średnio trafię, ale debiut masakrycznie dobry. Szkoda, wielka szkoda, że kapeli zawiesiła działalność. Cały metalowy świat pogrążony w smutku. Aj lajk it.

Whitechapel

Mieli grać w Polsce w listopadzie. Niestety nie wypaliło. Szkoda, bo to jeden z tych bandów, które muszę zobaczyć na żywo. Mięsisty growl, 3 gitary + bass! I pojebany perkusista. Dużo brudu, gnoju i ogólnie to co lubimy najbardziej. Nie  można powiedzieć, że chłopaki tylko stawiają na agresje gdyż kto chce to odnajdzie w ich muzyce masę przestrzeni. Warto ich obczaić bo tak właśnie wygląda brutalny death metal ery facebook’a.

Stick To Your Guns

Dobre, nowoczesne podejście do hc. Na koncercie podobno rozpierdalają konkretnie. Ludzie zbierają potem zęby.Chyba za to lubimy takie bandy. Mosh na pełnej!

Apostate

Nie wydali longa, nie mają wytwórni, ale grają pierwszoligowo. Mistrzostwo na koncertach. Za klimat i emocje jakie tworzą. Dwie epki, które są w moim rankingu 10/10 ! Oby szybko ktoś się nimi zaopiekował.

Suffokate

Ta muzyka połamie wasze kości tak jak potarmosiła uszy wokaliście kapeli. Co za tunele. Gińcie!

Parkway Drive

Lajtowa, wakacyjna muza, ale z wielkim jajem. Mistrzowski wokal i sporo melodii w warstwie gitarowej, ale mimo to nie jest to muza dla grzecznych dziewczynek. Sporo agresji i główka sama się buja a ręce latają po pokoju mobilizując szafy do wejścia w mosh pit. Metalcore z najwyższej półki. Nie będzie lepszych, a nowy album ssie więc nie zaczynajcie od niego przygody z tym bandem. Póki co stary szlagier warty poznania:

The Ghost Inside

 Nowoczesny hardcore. Nie ma tu olduskulu a la terror czy Agnostic Front jest za to nowe podejście do tego gatunku, ale za to na jakim poziomie ! Ściągają na salę tłumy osób, sprzedają tysiące płyt.  Ortodoksy, którzy narzekają na słowo melodia nie mają czego tu szukać po prócz agresji jest tu miejsce na sporo melodii.  Słuchać i nie gadać. No home, no bed. Nowhere to hang my head!!

Job For A Cowboy

Chyba najwierniejsi korzeniom muzyki brutal death metalowej. Kiedy Deicide popadł w marazm, Cannibale nagrywają dobre, ale nie wybitne krążki, a z Suffocation mają niejasny punkt w swojej karierze przez roszady w składzie to pojawia się JFAC i pokazuje jak się gra brutalny metal śmierci.  Technika, technika i jeszcze raz brutalność kipiąca z tych dźwięków może doprowadzić do orgazmu nawet tych najbardziej brutalnych metalowców. Byli w trasie z Misery Index czy Cattle Decapitation więc chyba coś jest na rzeczy.


The Black Dahlia Murder

Band chyba z najlepszymi wysokimi wokalami w defkorze. Chociaż mówią, że to kapela melodeath to dla mnie nie bardzo. Bo jednak grają brutalnie i zupełnie inaczej niż in flames czy children of bodom. Zreszta po chuj łatkować skoro muzyka jest do słuchania a nie myślenia do jakiego wora ich wrzucić. Obczaić solóweczki bo tak sprawnej łapy tym młodym hippisom tylko pozazdrościć  🙂

The Amity Affliction I tu już elektroniki w pip, a jeszcze więcej czystych wokali. Są krzyki,jest darcie mordy, ale Ci, którzy mają zamknięte umysły na melodie i bardziej przystępne granie nie mają co nawet poznawać tego bandu 😛 ładniej buja!

Architects

 Łamańce, dzikie wokale i generalnie wszystko to co lubię w takiej muzyce. Metalcore na najwyższym poziomie. Bardzo charyzmatyczny scream + anielskie czyste.

Suicide Silence

 Ostatnim longiem bardzo kapela podupadła w moich oczach, ale wcześniejsze dokonania kwintesencją brutalności. Nie dla pizdeczek muzyka.

Oli

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s