Abstrakt – Virtual Extended Play II

  1. Abstrakt- N’7

2. Abstrakt- N’8

3. Abstrakt- N’9

4. Abstrakt N’10

Ostatnio dotarło do mnie sporo starszych i nowszych wydawnictw od tzw. „młodych” zespołów parających się generalnie różnymi odmianami rocka. Oznacza to ni mniej ni więcej tyle, że w najbliższym czasie będziecie mogli na Sztormowym Oku zetknąć się z trochę lżejszymi dźwiękami niż preferuje reszta redakcji. Żeby już jednak nie przedłużać przejdźmy do konkretów. Jako pierwszy pod lupę trafia poznański Abstrakt. Co mogę powiedzieć na wstępie? Jeśli lubicie Tool’a zapraszam do czytania dalszej części tekstu.

Grupa z Wielkopolski to trio. Mamy, więc do czynienia z klasycznym układem gitara, bas, perkusja. Do tego często brzmienie wzbogacane jest o sample. Wokalu nie stwierdzono. Na pierwszy plan zdecydowanie wysuwa się bas, który jest mocno wyeksponowany i odgrywa kluczową rolę, często dominując nawet nad gitarą. Ta z kolei odpowiada głównie za budowanie klimatu i raczej nie uświadczymy tu typowych riffów. Sporo za to pokręconych zagrywek- nieraz bardziej zwartych, nieraz opierających się jedynie na sporadycznych muśnięciach strun. Całość spaja natomiast perkusja, która nie narzucając się specjalnie tworzy ramy dla pozostałych instrumentów. Prezentowana EPka „Virtual Extended Play II” to zbiór czterech „Abstraktów” numerowanych od 7 do 10. Niestety otwierający krążek „Abstrakt N’7” to najsłabszy punkt programu. Kawałek jest po prostu nijaki. Ciężko mi tam znaleźć jakąś myśl przewodnią, pomysł czy cokolwiek innego, co przykułoby uwagę. Dla mnie brzmi to trochę jak szkic czy demówka, nad którą trzeba jeszcze popracować. Lepiej jest już w „Abstrakt N’8”. Czuć tam pewne napięcie i chociaż w środkowej części utworu brakuje czegoś, co utkwiłoby w pamięci to słychać progres. Utrzymuje się on za sprawą „Abstrakt N’9”. To mój faworyt na tym wydawnictwie. Najwięcej tam gitarowego grania i przekłada się to na jakość. Ciekawy motyw otwierający i chwytliwy riff w środku sprawia, że jest to numer, do którego rzeczywiście chce się wracać. Poza tym sporo się tu dzieje i w przeciwieństwie do wcześniejszych kawałków, gdzie było słychać dużo wolnej przestrzeni, tutaj momentami jest aż gęsto. Zamykający wydawnictwo „Abstrakt N’10” to z kolei taki miszmasz tego, co było wcześniej. Z jednej strony ponownie więcej tu spokoju i lekkości, ale pojawiają się też pokręcone motywy, które zostają w głowie. Do tego dobrze zagospodarowane jest tło, gdzie przewijają się elektroniczne dźwięki.

Jeśli lubicie tego typu klimaty, polecam Wam sięgnąć do materiału prezentowanego przez Abstrakt. Grupa ma ciekawe pomysły i chociaż przeplata je jeszcze tymi mniej trafionymi, to słychać, że zespół dobrze czuje się w obranej stylistyce. Na zabieranie się za pełnowymiarową płytkę zdecydowanie jeszcze za szybko, ale myślę, że jeśli Abstrakt trochę popracuje nad komponowaniem, to będziemy mieli do czynienia z solidnym bandem. Ważne, aby Panowie pamiętali, że nie liczy się granie dla grania, ale każdy numer powinien coś ze wnosić. / Dirk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s