Podsumowanie roku 2012 by PAKU (The Best Of 2012 by PAKU)

PAKU

Zapraszam serdecznie do mojego autorskiego zestawienia najlepszych wydawnictw roku 2012. Nie sugerujcie się kolejnością, ponieważ jest w zupełności przypadkowa.

I am cordially inviting you for my author’s raking of best records of year 2012. Don’t imply yourselves by order because it is completely random.  

  1. The Afterimage – Formless EP.

Bardzo krótkie EP, a szkoda. Brzmienie TA to podrasowana wersja nieistniejącej już kapeli Centuries Apart. Piekielnie mocne i wyraziste wokale połączone z niesamowicie pokręconą pracą gitar. Famined Records dokonało świetnego ruchu, zatrudniając tych gości. Ich przyszły long z pewnością wyjaśni aktualną scenę progressive/hardcore.

1. The Afterimage – Formless EP.

Very short EP, so pity. Sound of TA is the better version of already non-existent band, Centuries Apart. Hella strong and expressive vocals combined with crazy work of guitars. Famined Records made the great decision by employing these guys. For sure their future longplay will clarify current progressive/hardcore scene.

  1. Galactic Pegasus – Mirages EP.

Klasyczny przedstawiciel nowoczesnej sceny progressive metalcore. Wesoły i skoczny guitarwork, niebanalne kompozycje, pozytywne wykorzystanie elementów popowych. Na plus wokale, te brudne i czyste. Na minus perkusja, momentami wieje nudą. Nie przeszkodziło to jednak w tym, by znaleźli się wśród moich pereł.

2. Galactic Pegasus – Mirages EP.

Classic representative for modern progressive metalcore scene. Cheerful and lively guitarwork, original compositions, positive usage of pop elements. Big plus for vocals – those clean and unclean ones. Big minus for drums – from time to time it’s boring me to death. I don’t even mind that it to lie beyond my favorite ones.

  1. Artifact Implication – Illuminate EP

Rosyjski prog, który miażdży żebra. Brutalne kawałki, które nie dadzą wam zasnąć, wirtuozerskie melodie, świetne czyste wokale oraz mistrzowski groove. To jeszcze nie koniec. Nad klawiszami, momentami wyjętymi prosto z instrumentarium Born of Osiris, można się tylko spuścić.

3. Artifact Implication – Illuminate EP

Russian progressive band which crush ribs. Brutal songs won’t let you sleep, creative melodies, great clean vocals and masterpiece groove. This is not the the end. Keyboard makes it feel to – from time to time taken straight from Born Of Osiris instrumentarium – come to a climax.

  1. Circle of Contempt – Entwine the Threads EP

Aż trzy lata musieliśmy czekać na jakąś nowość od tych panów. Finowie, od czasu swojego debiutanckiego LP, zaliczyli wielki progres. Zachowali swoje klasyczne brzmienie, dodając jednocześnie kilka nowych, kluczowych elementów. Cudowne kompozycje, oparte na technicznych gitarach oraz pięknym brzmieniu elektroniki sprawiają, że ciarki jeżdżą nam po plecach właściwie przez cały czas. Wielki powrót prawdopodobnie najbardziej niedocenianej kapeli w aktualnej scenie corowej.

4. Circle of Contempt – Entwine the Threads EP

Over 3 years we had to wait for any new songs from these guys. For their debut EP Finns made huge progress. They kept their classic sound, adding some new, fundamental elements at once. Marvellous compositions based on technical guitars and beautiful sounds of electronics cause that you’re getting constant goosebumps. Big comeback of probably the most underestimated band in current core scene.

  1. Before the Foundation – Drifters EP

Progressive bardziej skupiony na brzmieniu gitary prowadzącej, która prezentuje poziom zjawiskowy. Dodatkowo, na uwagę zasługują czyste wokale, tak dobrze wkomponowane, że aż samemu chce się śpiewać. Oczywiście są momenty, w których brutalność zmiata nas z fotela i wyciera nami podłogę. Wszechstronność połączona z przekonującym wykonaniem zawsze jest w cenie, szczególnie w takim graniu.

5. Before the Foundation – Drifters EP

Progressive band mostly focused on lead guitar which shows phenomenal level. In addition, it’s worthy to pay attention to clean vocals, so good componed that you want sing it by yourself. Of course there are moments which brutality sweeps us up from an armchair and uses us to wipe out a floor. Versatility combined with conviced work is always worthy – especially in this kind of music.

  1. Carthage – Salt the Earth

Pierwszy longplay tego zestawienia. Niestety długością nie powala. Chugging, porządne solówki, epickie zmiany tempa, świetne teksty oraz bardzo poprawne wsparcie od strony wokalnej. Album, pod względem muzycznym, zdecydowanie bez słabych punktów. Warto było tak długo czekać na to wydawnictwo. Dla prog zajawkowiczów pozycja obowiązkowa.

6. Carthage – Salt the Earth

The first longplay of this ranking. Unfortunately length of this album is not that long. Chugging, solid solos, epic switches of tempo, cool lyrics, and very proper support from vocal side. This album in relation to its music is definetely with no weak points. It was worthy to waiting for this longplay for so long. For maniacs of progressive music – a must be album.

  1. I Magnified – Gayatri Matra EP

Bardzo techniczne podejście do sprawy. Cały ten krążek opiera się na dynamicznym graniu, praktycznie bez żadnych zwolnień. Nad gitarami można się tylko rozpłynąć. Na plus praca garów. Perkusista nie jest wyposażony tylko w jeden rytm, lecz bije od niego profeska. Dopełnieniem cudownych solówek jest inteligentna elektronika, której zadaniem było wprowadzenie nas w iście magiczny klimat, na pewno nie świąteczny.

7. I Magnified – Gayatri Matra EP

Very technical approach to a business. That whole album is based on dynamic playing, in a practical way with no slackenings. Guitars make you feel like so melted. Big plus for the work of drums. Drummer is not only equiped in one single rhythm but he’s being very professional. An addition of these wonderful solos is intelligent electronics which is leading us to magical climate, indeed (for sure not that Christmas one).

  1. Truth Behold – Maieutic

Debiut, który wstrząsnął mną niesamowicie. Fuzja stonowanego metalcoru z powyginanymi riffami, przypominającymi te, które prezentuje nam Within the Ruins. Bardzo równa i świeża od strony muzycznej płyta. Poza niezwykłymi melodiami, słyszalny jest tutaj udział typowego chuggingu, który wypełnia brzmienie, ale nie zapycha go. In plus oczywiście wokale. Mocny i wszechstronny wokal to najlepsza opcja, jaka może pasować do tego typu grania. Kto nie zna, niech próbuje, mi byłoby osobiście smutno, gdybym umarł z perspektywą, że nie znam tej kapeli.

8. Truth Behold – Maieutic

The debut which shook me so hard. A fusion of subdued metalcore and crazy riffs which reminds me these ones from Within the Ruins. Very regular and fresh musically album. Beside unusual melodies, it’s hearable typical chugging which fill the sound but no overload it. Of course vocals in plus. Strong and versatile vocal is the best thing which can fit for this kind of music. Who doesn’t know them – let’s try. Personally I’d be sad if I weren’t know this band.

  1. Silence – Dead Presidents

Piekielnie brutalny album. Wolne i stonowane kawałki, mocny wokal oraz bardzo toporne brzmienie gitar, które nie każdemu się spodoba. Sporo klimatycznych wstawek, czyste wokale, choć rzadkie, to na najwyższym poziomie. Nie dziwi mnie wcale, że dla wielu osób jest to album nr 1 tego roku. Zaskakujące i smutne jednocześnie jest niestety to, że tak mało osób o tej kapeli w ogóle wie.

9. Silence – Dead Presidents

Hella brutal album. Slow and subdued songs, strong vocal, and coarse guitars which not everyone will like it. Some climatic interludes, clean vocals – very rare, though – on highest level. I’m not amazed at all that for many people that’s album #1 of this year. Unofortunately surprising and sad at once is a fact that not so many people know this band.

  1. Cardona – Seasons EP

Perfekcyjna produkcja. Genialny gitarowy wpierdol, praca perkusji na najwyższym poziomie oraz szatański wokal. Wgniatające w ziemie breakdowny idealnie dopełniają całą gamę zalet, jakie posiada ten krążek. Nie wolno jeszcze zapomnieć o porządnie wykonanym miksie, który pięknie odkrył wszystkie zalety tej kapeli. Najlepszy przykład dla ludzi, którzy zastanawiają się jak brzmi kompletnie zrealizowany progresywny sztos.

10. Cardona – Seasons EP

Perfect production. Genius beat up made by guitars, drums work on highest level, and fiendish vocals. Breakdowns are pressing me in to the ground , they’re perfectly fill whole range of advantages which this album has. It’s not allowed to forget about very solid mixing which beautifully shows all merits of this band. The best example for people wonder how should sound completely done progressive album.

BONUS:

  1. Blast Rites – Suicide Solution EP

Jako, że w zestawieniu musi znaleźć się jakiś band z Polski to wrzucam swojego faworyta. Klasyczny deathcore z jajem. Brutalność w czystej postaci z przekonującymi smutnymi melodiami w tle. Soczysty wpierdol serwowany od początku do końca, bez żadnych marnych sztuczek. Porządne EP od strony wokalnej jak i instrumentalnej. Naprawdę wielkie dzieło prosto z naszego pięknego kraju.

11. Blast Rites – Suicide Solution EP

As well as in this ranking should be a place for polish band, I put here my favorite one. Classical, mind-blowing deathcore. Brutality in the purest form with convincing, sad melodies in the background. Juicy beat up from the beginning to the end, with no poor tricks. Solid EP from the vocal and instrumental side. Really huge production from my beautiful country.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s