Relacja z koncertu SOUL PLUNDER i EYE OF VOID 28.12.12, Kielce, Woor

Soul Plunder /Eye Of VoidI po raz kolejny ten sam scenariusz: idę na koncert, patrzę, bawię się. Ale właściwie co z tego? Otóż to, że za każdym razem wychodzę z nieco innym spojrzeniem niż przed wejściem na salę. W tym wypadku idąc na uwielbianą przez kielecką młodzież, choć nie tylko, formację melodic death metalową Soul Plunder, która grała wraz z krakowskim Eye Of Void, przetarłem oczy i zobaczyłem inne oblicze tego co wcześniej już było mi znane.

Wszedłem z drobnym spóźnieniem, z myślą, że i tym razem o czasie się nie zacznie, jednak popełniłem ogromny błąd spóźniając się na support. Na wstępie grała kapela Eye Of Void, jak już wspomniałem z Krakowa. Z tego miejsca muszę pogratulować basiście owego zespołu, ponieważ znam wielu basistów z 5-cio, 6-cio strunowym basem, dla których dodatkowe struny są tylko, żeby lepiej wyglądało, natomiast w przypadku Karola Kozika gitara basowa w jego rękach zajebiście działała. EOV to zespół, jak sami przyznali, grający muzykę w stylu metaliki, pantery z dużą dawką własnego charakteru. Tworząc utwory dalej w tym kierunku, myślę że mają szansę stanąć nawet i na czele polskiej sceny metalowej. A co mi tam, wychwalę ich porządnie. Standardowy tekst czyli energiczna perkusja, szybkie gitary itp. Właściwie zajebiście prosta perkusja z energicznymi smaczkami dodawanymi niekiedy, dwóch gitarzystów grających wspólnie oktawy, solówki, dobre partie gitarzysty rytmicznego. Zespół prezentował tylko swoje kawałki, jednak na wezwanie skandującego tłumu, z publicznością na wokalu zagrali For Whom The Bell Tolls Metalliki. Co do części lirycznej tu nie mam wątpliwości, że teksty napisane mają w sobie dużo duszy autora.

Po występie Eye Of Void, przed sceną stanął orszak młodzieży po części ubranej w koszulki Soul Plunder. Kapela przyzwyczajając nas do swojego sound’u, który przez dłuższy czas można było słuchać tylko na band page na facebook’u zmieniła co nieco w swoim brzmieniu. Polubiłem tamto SP, a to co teraz pokazują po trochu odbiegło od tamtego do czego przywykłem. Natomiast co do występu, nie mam najmniejszych wątpliwości, że był to jeden z ich lepszych gigów. Publiczność, słysząc nowe kawałki aż wrzała. Zespół zrobił ogromny krok od kiedy słyszałem ich na przeglądzie zespołów SHEMAT jakoś na początku 2012 roku. Zrobili ciekawe połączenie łącząc klawisze z na przemian granymi szesnastkami i trzydziestkodwójkami na perkusji, oraz Bartkiem na wokalu, co dla mnie jest posunięciem bardzo rozsądnym, zespół powoli kreuje swój oryginalny i niepowtarzalny styl. Wybrałbym się jeszcze raz na ten koncert, nawet w ciemno, bo oba zespoły zaprezentowały bardzo wysoki poziom. Jak we wstępie wspomniałem przetarłem oczy, cóż na ten temat powiedzieć, po każdym koncercie otwierają się bardziej horyzonty i kształtuje się gust muzyczny. Myślę, że to wystarczające wytłumaczenie i wracając do Soul Plunder mówiąc jednym słowem: DOBRA ROBOTA! /Maseł

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s