ANTYKWARIAT #01: QUEENS OF THE STONE AGE – Songs For The Deaf (2002)

Queens Of The Stone Age - Songs For The Deaf 1. You Think I Ain’t Worth A Dollar, But I Feel Like A Millionaire

2. No One Knows

3. First It Giveth

4. A Song For The Dead

5. The Sky Is Fallin’

6. Six Shooter

7. Hangin’ Tree

8. Go With The Flow

9. Gonna Leave You

10. Do It Again

11. God Is In The Radio

12. Another Love Song

13. A Song For The Deaf

14. Mosquito Song

15. The Real Song For The Deaf

Queens Of The Stone Age, to zespół, który intrygował mnie przez długi czas. Jeszcze kilka lat temu mój kolega ciągle prześladował mnie, opowiadając o ich płytach, o dokonaniach Queens’ów i o tym, jaka to wspaniała muzyka i ilu tam światowej rangi muzyków. Lekceważyłam to, posłuchałam trochę na ”odczep” i tyle. Niby muzyka była energetyczna i miała potencjał, ale od zawsze denerwowało mnie to, że ludzie robią dookoła czegoś szum, a wtedy każdy oszalał na punkcie tej kapeli. Ponad dwa lata temu zobaczyłam w MTV, teledysk do ich piosenki Sick Sick Sick. Przyznam, całokształt zrobił na mnie wrażenie, klip był mocny a muzyka rewelacyjna. Często powracałam do tej piosenki, bo nie da się ukryć, że jest świetna. Wiedziałam tylko tyle, że jest to już zupełnie inny skład, że nie ma Dave’a Grohl’a i Nick’a Oliveri’ego. Poza tym byłam zielona i nie miałam pojęcia o ich muzyce i dokonaniach.

Kilka miesięcy temu, całkiem przypadkowo, na biurku brata znalazłam ich krążek Songs For The Deaf. Pomyślałam sobie, że co mi szkoda przesłuchać, może jednak ludzie mieli rację, że muzyka QOTSA jest świetna i warto się z nią zapoznać. Na pudełku wielkimi literami zostało wypisane, że płyta zawiera dwa hity, No One Knows i Go With The Flow. Oczywiście te kawałki poszły na pierwszy ogień.

No One Knows, to piosenka, która urzekła mnie wspaniałym brzmieniem gitary i wokalem Josha. Kawałek jest utrzymany w rockowym, brudnym klimacie. Sekcja rytmiczna wykazała się równie wielkim doświadczeniem. Gitara basowa jak przystało na Oliveri’ego, czasem aż przebija się ponad inne instrumenty, już nie mówiąc o grze Grohla, każdy wie, że to mega talent.

Go With The Flow, to klasyczny hit- świetny tekst, popisowa gra instrumentów, swobodny wokal, który bez ozdobników radzi sobie doskonale i podnieca.

I want something good to die for

To make it beautiful to live

I want a new mistake, lose is more than hesitate.

Do you believe it in your head?

Moim zdaniem ten kawałek jest najmocniejszym punktem płyty, nie dla tego, że jest wytyczony na hit płyty, ale pokazana jest tu cała energia kapeli i ich kunszt muzyczny (plus za świetną grę na klawiszach). Piosenka Go With The Flow, stała się moim nałogiem, który towarzyszy mi każdego dnia, od kiedy ją usłyszałam.

Cała płyta utrzymana jest w stoner rockowym klimacie, zmieszanym z hard rockiem. Jednak w niektórych piosenkach słychać, że maczał w nich place Grohl. Czemu? Dajmy na to Gonna Leave You, ma w sobie dużo ze stylu Foo Fighters. Refren typowy dla tej kapeli, gitarowe zagrywki i senny klimat w zwrotkach. No i piosenka The Sky Is Falling, to już maximum Foo Fighters. Nie wiem, czy się ze mną zgodzicie, ale takie mam wrażenie i dam sobie palca uciąć( ręki nie, bo co jeśli się mylę?), że dużo tu wpływów Dave’a.

Mamy tu też trochę bluesowych wpływów. Od razu można to usłyszeć w A Song For The Dead. Gitarowe przejścia i świetne solówki, które udzielają się najbardziej, plus tamburyno oraz zachrypnięty wokal.

Płyta jest bardzo dobrym projektem, na wysokim poziomie, który spodoba się nie tylko miłośnikom ostrych i brudnych brzmień. Nawe fan czegoś lżejszego czy odmiennego, może wyjść poza ramy swoich ulubionych gatunków muzycznych i sięgnąć po Songs For The Deaf. Ja to uczyniłam i się nie rozczarowałam, a wręcz bardzo miło zaskoczyłam, że coś, co kiedyś odrzucałam, powaliło mnie na kolana i niemalże uzależniło od siebie.

QOTSA to projekt dojrzały z pomysłem na siebie. Nic dziwnego, że odnieśli taki sukces- w końcu to zbiegowisko doskonałych i profesjonalnych muzyków. Na tym krążku udziela się Dave Grohl, znany nam z Nirvany czy Foo Fighters, Josh Homme z Kyuss oraz Oliveri, przemycony również z tej kapeli, a także Mark Lanegan, który wspomaga krążek wokalnie( przepiękny duet z Josh’em w Hanging Tree). Sukces zespołu był pewien, przecież nie dla porażki zebrano tylu wyśmienitych artystów.

Trochę żałuję, że dopiero niedawno zaraziłam się queensami, ale lepiej teraz niż w ogóle. Dzielnie nadrabiam zaległości i powoli zabieram się za przesłuchiwanie następnych utworów z innych płyt. Jeśli nie wierzycie mi na słowo, że Songs For The Deaf godna jest uwagi, przesłuchajcie, chociaż jeden kawałek zespołu, aby poczuć tę moc i charyzmę kapeli. /Musli 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s