Cały Lizard King śpiewał! Czyli relacja z koncertu 52 Dębiec w Toruniu

Koncert samej gwiazdy wieczoru trwał prawie dwie godziny! Jednak publiczność była niezmordowana. Część fanów usadowiła się na podestach i na podłodze pod samą sceną. Większość zajęła miejsca stojące. W miniony czwartek, 17.01 w Toruniu wystąpił znany, neo-hip-hopowy skład 52 Dębiec.

214369

Na początku miała zagrać toruńska formacja hip – hopowa Konrad W. & Młodszy, a w rzeczywistości usłyszeliśmy Konrada W.  z kolegą Jeżakiem. Krzysztof Młodszy nie dojechał z racji choroby. Grali tylko 28 minut… Słychać było, że dopiero zaczynają. Jeszcze wiele pracy przed Nimi. Niestety nie udało im się namówić publiczności do powstania od stolików.

– Świetnie się czujemy na toruńskim koncercie. Grało nam się również bardzo miło, chociaż jesteśmy przyzwyczajeni do trochę innej publiki. Daliśmy z siebie wszystko. Zamierzamy wydać płytę i mamy nadzieję, że będzie to projekt na dłuższą metę  – zapewniał Konrad W.

Przerwę między supportem, a gwiazdą wieczoru rewelacyjnie zagospodarował Dj Wu – członek 52 Dębiec. Z największą przyjemnością wybrałabym się na imprezę klubową poprowadzoną właśnie przez niego.

W końcu na scenie pojawili się Oni. Jedyni w swoim rodzaju 52 Dębiec.

Miałam wrażenie, że publika, która słuchała Konrada W. & Jeżaka wyszła z lokalu, a na jej miejsce weszła zupełnie nowa. Ta, która dobrze wie, po co tu przyszła. Tłumnie zgromadziła się pod samą sceną, aby przywitać swoje Gwiazdy. Niczym zaczarowana…

Ludzie przyjechali m.in. z Bydgoszczy, Poznania, Gdańska, Kędzierzyna – Koźla i Łodzi.

– Jestem na ich koncercie pierwszy raz. Słuchałem ich utworów na Youtube i stwierdziłem, że na pewno nie będą to zmarnowane pieniądze. To, co mnie do nich głównie przekonuje to warstwa tekstowa – podzielił się z nami opinią Ząbek z Kędzierzyna – Koźla.

Nie był on z resztą jedyny. Większość osób, z którymi miałam okazję porozmawiać na koncercie podkreślało, że uwielbiają 52 za teksty pełne prawdy, poruszające najbliższe dla nas kwestie. Nie zawsze są one wesołe. Lecz przecież życie nie składa się tylko z pozytywnych aspektów.

Udało mi się ustalić pierwszą trójkę utworów najbardziej lubianych przez Lizardową publiczność. Są to: „Dopóki jestem”, „Konfrontacja” i bezapelacyjnie wygrywający „Gdzie Ty jesteś?”, którego niestety zespół w czwartkowym secie nie zagrał.

Mogliśmy usłyszeć jednak utwory takie jak „Polak wyjątkowy” zarapowany pod znaną włoską melodię, „Wehikuł czasu” pod… „Wehikuł czasu” zespołu Dżem oraz utwór, z najnowszej płyty, która ukaże się już wiosną 2013 roku.

Jak to na koncertach bywa zdarzają się również wtopy i tak o to Hans pomylił Toruń z Wrocławiem. Jednak publiczność nie obraziła się.

– To, to jeszcze nic. Kiedyś graliśmy na stadionie. 5 tys. ludzi. Ja wybiegam i krzyczę: Hej Jastrzębia Góra! I cisza… Bo to było Jastrzębie Zdrój – wspominał Hans.

Fani przez całe dwie godziny śpiewali, machali rękoma. Były momenty zabawne, a także utwory poważne, ale jedno jest pewne. W więzi, którą 52 stworzył z publicznością było coś niesamowitego.

– Na co dzień słucham o wiele cięższej muzyki, ale lubię czasami wyszukać jakieś perełki muzyczne i w innych gatunkach. W hip – hopie również. Taką perłą dla mnie jest właśnie 52 Dębiec. Gdybym miał okazję wybrać się na ich koncert trzeci raz pojechałbym chociażby na koniec świata – zapewnił nas Hałas z Torunia.

W końcu przyszedł smutny moment zakończenia koncertu. Na bis zagrali utwór „Uciekamy”. Hans przyznał, że to jeden z jego ulubionych.

Jednak na tym obcowanie z zespołem się nie skończyło. Po 10 minutach cały skład przyszedł porozmawiać z fanami, a podziękowaniom i gratulacjom nie było końca.

Oceniam to wydarzenie 9/10, bo w końcu Hans myślał przez moment, że jest we Wrocławiu jednakże atmosfera, przygotowanie, nagłośnienie, światła były na najwyższym poziomie i publiczność bawiła się świetnie.

Zapraszam również do przeczytania wywiadu, który miałam przyjemność przeprowadzić z chłopakami.

Pozdrawiam, Ezo

One comment on “Cały Lizard King śpiewał! Czyli relacja z koncertu 52 Dębiec w Toruniu

  1. Koncert hiphopowy to, to nie był. Raczej grupa zagorzałych fanów depresyjnej i mało porywającej treści jaką podrzuca 52, no ale o gustach się nie dyskutuje. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s