VOIVOD – Target Earth

Voivod - Target Earth01. Target Earth
02. Kluskap O’Kom
03. Empathy for the Enemy
04. Mechanical Mind
05. Warchaic
06. Resistance
07. Kaleidos
08. Corps Etranger
09. Artefact
10. Defiance

Ubiegły rok był bardzo dobry dla sceny thrashowej. Co prawda milczeli członkowie  Wielkiej Czwórki, ale albumy wydawane przez inne zespoły tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że owo określenie ma obecnie znaczenie czysto umowne. Overkill, Testament czy Kreator potwierdziły, że weterani wciąż trzymają się na posterunku i dbają o swoich fanów. Rok 2013 może okazać się równie pomyślny dla thrash metalu. W prasie co i raz przewijają się zapowiedzi kolejnych albumów i chociaż część z nich okaże się zapewne zwyczajnymi plotkami to i tak nadchodzące miesiące zapowiadają się obiecująco. Sezon otwiera progresywno-thrashowy Voivod, który serwuje nam „Target Earth”, stanowiący trzynasty krążek w dorobku Kanadyjczyków.

Tegoroczna płyta jest szczególnie istotna dla zespołu. Jak podkreślają sami muzycy, jest to rozpoczęcie nowego rozdziału po tragicznej śmierci gitarzysty oryginalnego składu – Denisa „Piggy’ego” D’Amoura. Chociaż instrumentalista zmarł w 2005 roku, dwa albumy wydane po jego śmierci zawierają materiały jego autorstwa i dopiero teraz grupie przyszło zmierzyć się z całkowicie odmiennymi warunkami pracy nad nowym wydawnictwem. Pełnoprawnym współtwórcą „Target Earth” był w końcu obecny w zespole od 2008 roku Daniel Mongrain. Z pewnością nie wniósł on jednak żadnych rewolucji w proces tworzenia premierowego materiału. Dziesięć kompozycji zawartych na płycie nie zaskoczy starych fanów Voivod. Muzyka zawarta na krążku nawiązuje do klasycznego dorobku zespołu i ostatecznie odchodzi od klimatów z czasów Jason Newsteda. Powinno to spodobać się starym wyjadaczom, ale album raczej nie przysporzy grupie rzeszy nowych fanów. „Target Earth” nie porywał mnie przy pierwszym słuchaniu i potrzebowałem sporo czasu żeby przekonać się do propozycji Kanadyjczyków. Utwory zyskują po kilku przesłuchaniach i wypadają całkiem przekonująco, jednak cały czas brakuje chociażby jednego kawałka, który przykułby na dłużej uwagę i stałby się wizytówką albumu. Nieśmiało pretenduje do tego tytułu „Kluskap O’Kom”, ale nawet ten jeden fragment nie wyróżnia się szczególnie spośród niespełna godziny muzyki. Wiem, że progresywny thrash  w wykonaniu Voivod nie jest gatunkiem, który obfitowałby w chwytliwe przeboje, ale oczekiwałbym trochę więcej zapadających w pamięć riffów czy melodii.

Często tak mam, że nowy album jakiegoś zespołu początkowo kompletnie do mnie nie trafia, ale kiedy w końcu dam mu trochę czasu i bardziej skupię się na jego poznaniu to okazuje się, że mam do czynienia ze świetnym materiałem. Od dnia premiery spędziłem z „Target Earth” sporo czasu, licząc na to, że płyta ostatecznie mnie do siebie przekona.  Jednak tym razem to nie zadziałało i muszę ostrzec Was, że słuchacie najnowszego dzieła Voivod na własną odpowiedzialność. Nie jest to z pewnością zły album, ale w sytuacji, kiedy aż roi się od interesujących krążków nie wiem czy jest specjalnie sens do niego sięgać. Ja z pewnością nie będę do niego zbyt często wracał.  / Dirk

5

One comment on “VOIVOD – Target Earth

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s