HATE – Solarflesh

Hate-album-cover1. Watchful Eye ov Doom
2. Eternal Might
3. Alchemy ov Blood
4. Timeless Kingdom
5. Festival ovSlaves
6. Sadness Will Last Forever
7. Solarflesh
8. Endless Purity
9. Mesmerized
10. Hatehammer (Limited-Edition Bonus Track)
11. Venom (Limited-Edition Bonus Track)
12. Fall ov all Icons (Limited-Edition Bonus Track)

Rok 2013 skuje nam mordy, mówię wam. Minął zaledwie styczeń, a już dane mi było słyszeć całkiem pokaźną (jak na tak krótki okres) ilość kurewsko konkretnych albumów. A co najlepsze, nasz piękny kraj od samego początku idzie łeb w łeb z resztą świata. Do tegorocznej metalowej kompanii, po między innymi Blaze Of Perdition i Ulcer dołączył Warszawki Hate i to właśnie on, a może raczej ich nowe dziecko, będzie bohaterem mojej kolejnej recenzji.

Solarflesh – A Gospel of Radiant Divinity”, bo tak brzmi pełen tytuł następcy „Erebos” sprzed 3 lat to death metal dosyć „rozbudowany” i perfekcyjnie doprawiony czernią. Jasne, nadal mamy tu do czynienia z machiną śmierci, ale średnia długość utworów to około 5 minut, a same kompozycje nie polegają tylko na bezsensownym napierdalaniu po garach i szarpaniu za struny. Otwierający „Watchful Eye ov Doom” idealnie wprowadza nas do wydarzeń, których świadkami będziemy przez następną godzinę. Brzmi, jak gdyby Oko Saurona odprowadzało nas wzrokiem tam, skąd nie ma już powrotu. A wszystko przy dźwiękach orkowych bębnów. Stąd nie ma już wyjścia, przynajmniej nie przez 61 minut, bo tyle trwa album razem z bonusowymi utworami. Na pierwszy ogień idą „Eternal Might”, a także „Alchemy Ov Blood”. Ten drugi dane nam było usłyszeć jakiś czas przed premierą płyty. I to właśnie on idealnie oddaje klimat ósmego tworu Hate. Mamy tutaj śmiertelną precyzję perkusisty, który wspomaga wżerające się nam w bębenki riffy, a całość daje idealny podkład dla potężnego growlu ATF Sinnera. Słowo uznania należy się też za solówki, które są naprawdę świetnie opracowane i nie ma w nich tej „przypadkowości”, która czasem zdarza się nawet najstarszym metalowym wyjadaczom. Zastanawiam się nad wszędobylskimi porównaniami Hate do innej polskiej ekstremy eksportowej, Behemotha. Pomimo podobieństw w kwestii wyglądu na scenie, pojawiających się tu i tam „ov’ów” czy może wokalu przypominającego chwilami Nergala to mimo wszystko inna bajka, co idealnie odzwierciedlają utwory typu „Endless Purity”, czy „Timeless Kingdom” . Tutaj po prostu czuć własny styl, nie ma miejsca na powielanie schematów czy zrzynkę jakiegokolwiek zagrania. Wiem, że można oczywiście doszukać się podobieństw na tle instrumentalnym, ale to przecież death metal a nie rock progresywny. Najbardziej przypadł mi do gustu najdłuższy numer „Sadness Will Last Forever”. Trwa aż 7 minut, co też nie jest raczej nagminnie spotykane wśród wykonawców parających się śmiertelną sztuką. Tak samo jak „wejścia” do „Festivals ov Slaves” i tytułowego „Solarflesh”. Nie znajdziecie tego w przeciętnej kapeli. Ogromne wrażenie zrobiły na mnie też utwory dodatkowe. Bo o ile „Hatehammer” nie odbiega jeszcze tak mocno od death metalowych klimatów, to „Venom” i „Fall Ov All Icons” wlewa nam w uszy roztwór stworzony z trip-hopu i dark ambientu. Trzeba przyznać, że brzmi bardzo niepokojąco, czyli cel zapewne został osiągnięty.

Solarflesh” to na chwilę obecną deathmetalowe dzieło roku. Ale nie dlatego, że konkurencja dotychczas nie zrobiła na mnie wrażenia (bo pojawiły się już tu i ówdzie ciekawe pozycje, o czym wspominałem na początku). Hate po prostu po raz kolejny wysoko stawia poprzeczkę i krajowa (i nie tylko krajowa) „konkurencja” będzie musiała naprawdę się postarać, by ją przeskoczyć. Bez szemrania i z „czystym” sercem zostawiam 9/10.
Vigil

9

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s