MOTIONLESS IN WHITE – Infamous

Motionless In White - Infamous1. Black Damask (The Fog)
2. Devil’s Night
3. A-M-E-R-I-C-A
4. Burned At Both Ends
5. The Divine Infection
6. Puppets 2 (The Rain) (Ft. Bjorn Speed Strid of Soilwork)
7. Sinematic
8. If It’s Dead, We’ll Kill It (Ft. Brandan Schieppati of Bleeding Through)
9. Synthetic Love
10. Hatefuck
11. Underdog
12. Infamous

Należę do osób, dla których wygląd muzyków ma znaczenie i jest pełnoprawną częścią tego co sobą reprezentują. I choć to okropne i niesprawiedliwe, potrafi także skutecznie zniechęcić do zapoznania się z ich twórczością. Dokładnie tak było gdy zobaczyłem Motionless In White w „polecanych” na last.fm. Dla tych, którzy nie wiedzą i nie chce im się sprawdzać, lider kapeli wygląda jak Marylin Manson z emo grzywką. Jednak jakiś czas temu coś podkusiło mnie, żeby odpalić teledysk do „Devil’s Night”, singla promującego najnowszą płytę kapeli. Kojarzycie końcową scenę z Hobbita? Dokładnie. Bardziej się we wstępnym osądzie pomylić nie mogłem.

Uderzyła mnie moc. Taka, która dała mi do zrozumienia, że faktycznie warto szukać nowych rzeczy, bo może okazać się, że choćbyśmy nie wiem jak dużo muzyki znali, możemy przegapić coś naprawdę wielkiego. „Infamous” to przede wszystkim rzecz agresywna, z gatunku zmuszających do machania głową. Nie chodzi rzecz jasna o to, że jest zagrana najszybciej i najbrutalniej na świecie, wręcz przeciwnie. Liczne kontrasty jak zawsze urozmaicają muzykę i czynią ją ciekawszą. Kompozycje są zróżnicowane, ale tworzą spójną całość. Melodie na długo zostają w głowie. Rzewnej ballady brak. Warto też odnotować, że gościnne występy zaliczyli wokaliści Vampires Everywhere!, Bleeding Through i Soilwork.

Czy nam się to podoba czy nie, muzyka syntetyczna potrafi brzmieć potężniej niż organiczna, szczególnie na żywo, a każdy kto twierdzi inaczej zna się na tym jak ja na hodowli kóz. Tak to już jest, że laptop generuje mocniejszy dźwięk niż gitara przepuszczona przez tonę pudełek z pokrętłami. Wspomnijmy chociażby koncerty Korna z ostatniej trasy, na których set podzielono na części tak, żeby starsze utwory nie raziły brzmieniową ułomnością w porównaniu do nowych. Minus tego wszystkiego jest taki, że w nowoczesne zespoły gitarowe zaczynają zaniedbywać organiczną stronę aranżacji. Na „Infamous” elektronika jest i to w sporej ilości, ale tak nienachalna i rozsądnie wprowadzana, że nie tylko nie odwraca uwagi słuchacza od pracy gitar, ale i wspaniale wzmacnia brzmienie. Pod tym względem jest to robota doskonała.

Swoją autostradą, wspomniany na początku pan Manson nie pojawia się przypadkiem. Dźwięki od Motionless In White mają w sobie nastrój jego muzyki, zresztą pomimo oczywistych różnic gatunkowych jest to chyba pierwsze skojarzenie, które nachodzi człowieka po obejrzeniu „Devil’s Night” czy przesłuchaniu całej płytki. Duży wpływ ma na to maniera wokalna, najlepiej słychać to w nastrojowym „Sinematic”. Jak komuś znudził się Marylin to w omawianym zespole powinien znaleźć dobre zastępstwo.

Cóż, nie jest to materiał dla antyfanów nowoczesnej muzy, ale dla mnie dziewiątka. Bo rzadko zdarza mi się słuchać jakiejś płyty wielokrotnie w ciągu jednego dnia. /Skaza

I belong to people whom appearance of musicians make sense, and it’s rightful part of that what they are representing with themselves. And it may be terrible and unfair as well, it can effectively discourage to get to know with their music. I had just the same impression when I saw Motionless In White in “Last.fm Recommendations”. For people whom don’t want to and they don’t know them – band leader looks like Marylin Manson with emo fringe. But some time ago something tempt me to watch „Devil’s Night” videoclip – this song is the single which promotes newest band’s longplay. Do you remember lastest scene of Hobbit? I cannot more mislead myself  in initial opinion.

I had been hit by a power. That one which give me a hint that it’s really worthy to look for new things because it may prove that we would have known a lot of music though, we can miss something really great. First of all, „Infamous” is an aggressive thing which makes you feel to headbang. I don’t mean that it is played the fastest and the most brutal in this world on the contrary. As usual many contrasts diversify music, and make it more interesting. Compositions are diverse but make coherent wholeness. Melodies stay in your mind for so long. Lack of touching ballad. It’s also worthy to say that we have in this longplay guest appearances made by vocalists from Vampires Everywhere!, Bleeding Through, and Soilwork.

If we like it or not, synthetic music can sound more powerful than organic one, especially live. And if somebody thinks in a different way , he or she also knows all about raising goats. It’s like when notebook generates stronger sound than a guitar mixed by a lot of equalizers. Let’s remind ourselves about Korn concert from their latest tour which set was divided in two parts so as old songs offend by its sound defect in compare to new ones. Unfortunately, a big minus of everything that modern guitar bands do is that they’re about to neglect of organic side of arrangements. “Infamous” has a lot of electronics but not that impudent and wisely initiated that it doesn’t divert listener’s attention from guitar’s work but it intensifies sound so superbly. In that case it is perfect work.

Mentioned aforesaid mr. Manson doesn’t appear here by accident. Motionless In White sounds have climate of him in themselves although obvious genre diffrences, this is first association which human has after watching “Devil’s Night” or listening whole longplay. Big influence on it has vocal manner – it is hearable in climatic „Sinematic”. If somebody is bored of Marylin, disscused band should find good replacement.

Well, this is not good thing for anti-fans of modern music, but for me this album has rate “nine”. It’s not happening too often to me that I listen to some longplay many times during one day.

9

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s