ANTYKWARIAT #05: BAD RELIGION – Against The Grain (1990)

Bad Religion - Against The Grain1.Modern Man

2.Turn On The Light

3.Get Off

4.Blenderhead

5.Positive Aspect Of Negative Thinking

6.Anesthesia

7.Flat Earth Society

8.Faith Alone

9.Entropy

10.Against The Grain

11.Operation Rescue

12.God Song

13.21st Century Digital Boy

14.Misery And Famine

15.Unacceptable

16.Quality Or Quantity

17.Walk Away

Tak na dobrą sprawę, poznawanie muzyki Bad Religion należałoby zacząć od, przełomowego nie tylko dla zespołu, ale również dla sceny punkowej zachodniego wybrzeża USA, albumu „Suffer”, natomiast wcześniejsze wydawnictwa (zwłaszcza bardzo eksperymentalne „Into The Unknown”) pozostawić sobie jako swoisty deser. Ten wydany w 1988 roku longplay jest pierwszą udaną definicją stylu Bad Religion, który na dobrą sprawę do dzisiaj pozostaje unikalny (aczkolwiek, z drugiej strony, stał się też poniekąd swego rodzaju pułapką). Po perturbacjach personalnych, związanych z niezbyt oczywistym wydźwiękiem stylistycznym „Into The Unknown”, przed wydaniem „Suffer” udało się ustabilizować skład (powrócili do niego Pete Finestone i przede wszystkim Brett Gurewitz, będący głównym motorem napędowym grupy), dzięki czemu Bad Religion po raz pierwszy przedstawili swoją oryginalną recepturę – szybkie, krótkie i mocne punkowe ciosy połączone z fantastycznym riffowaniem i niesamowitym wyczuciem melodii. Zespół szybko poszedł za ciosem i w 1989 roku wypuścił równie szybki i pełen energii, lecz bardziej dopracowany „No Control”, zaś jeszcze rok później swoje opus magnum – „Against The Grain”.

Nie ja jeden jestem zdania, że „Against The Grain” to prawdziwy majstersztyk i piękna, punkowa poezja. Rzućmy okiem na długość utworów – żaden z pierwszych pięciu numerów nie trwa nawet dwóch minut, zaś najdłuższy na płycie „Faith Alone” jest tylko nieco dłuższy niż trzy i pół minuty. Widać zatem, że Bad Religion postawiło na szybką i konkretną wymianę ciosów, co jednak najważniejsze, nie zapominając przy tym o czynniku, który zapewnił sukces dwóm poprzednim krążkom – o fantastycznym wyczuciu melodii. Każdy z tych siedemnastu kawałków to potencjalny hit. Nie jest to również muzyka prostacka czy jednowymiarowa, weźmy chociażby rozbudowaną, niemal progresywną końcówkę „Anasthesia”, melodyjne solówki w „Modern Man” (podobne stały się w późniejszym czasie bardzo charakterystyczne dla stylu Bad Religion), natchnione „Faith Alone”, brzmiące trochę jak ludowa pieśń przerobiona na punkową modłę „God Song” czy zaopatrzony w liczne mostki i świetne melodie „Operation Rescue”. „Against The Grain” zawiera także pierwszy naprawdę duży przebój zespołu, czyli niemal powszechnie znane „21st Century Digital Boy”, utwór, który w nieco zmienionej, jeszcze bardziej melodyjnej wersji pojawił się na „Stranger Than Fiction” pochodzącej z 1994 roku.

 Ta płyta pozostaje do dziś wzorem zarówno dla kapel pokroju Rancid czy NOFX, które niemal od razu podążyły za sukcesem swoich starszych kolegów, jak i bez wątpienia była inspiracją dla kapel w rodzaju The Offspring. Nie ma w tym nic dziwnego, bo od strony muzycznej jest to ekstraklasa. Nie do końca za to przekonuje mnie momentami nieco prostolinijna warstwa tekstowa, choć trzeba przyznać, że zarówno liryki traktujące o niszczeniu naturalnego środowiska (ich autorem jest przyszły doktor biologii, wokalista zespołu Greg Graffin), jak i te poruszające problemy społeczne, są trafne. Jednak tak naprawdę to nie warstwa liryczna (co może w pewnym sensie dziwić, biorąc pod uwagę, że do czynienia mamy z zespołem punkowym) jest najważniejsza, lecz właśnie energia, bogactwo kompozycji i przede wszystkim melodie, melodie i jeszcze raz melodie, cechujące wszystkie z zamieszczonych na płycie utworów.

Oprócz tego, że „Against The Grain” jest kwintesencją dotychczasowego stylu Bad Religion, była to też płyta będąca zwiastunem pewnych zmian stylistycznych obecnych już na następnej płycie „Generator”, a całkiem uwidaczniających się na kolejnym wyjątkowym dla Bad Religion albumie – „Recipe For Hate”. Ale to już jest temat na zupełnie inną opowieść. /Emef

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s