BEING AS AN OCEAN – Dear G-d

Being As An Ocean - Dear G-d1.Nothing, Save the Power They’re Given

2.Dear G-d

3.The Hardest Part Is Forgetting Those You Swore You Would Never Forget

4.This Loneliness Won’t Be the Death of Me

5.The Sea Always Seems to Put Me at Ease

6.Salute e Vita

7.It’s Really Not as Complicated as You’re Making It Out to Be

8.Humble Servant, Am I

9.This Room Is Alive

10.We Will Never Be the Same

11.If They’re Not Counted, Count Me Out

Being As An Ocean są młodym amerykańskim zespołem, grającym szeroko pojęty hardcore z dużą dawką szumiącej przestrzeni, co stawia ich w jednym szeregu z takimi kapelami jak Devil Sold His Soul, The Elijah czy The Heights. Do tych ostatnich im zresztą najbliżej. Kilka miesięcy temu zadebiutowali zaje-kurwa-bistym albumem.

Z początku można odnieść wrażenie, że z tego materiału ktoś wyciął połowę gitar. Dopiero potem dociera do człowieka, że wszystko tu jest w jak najlepszym porządku i dokładnie przemyślane. Twarde bębny, głęboki bas i dwie gitary, jedna szumiąca druga plumkająca potrafią wykreować zarówno pasaże przestrzeni jak i bujające breakdown’y. Brzmi trochę jak ocean.

Kompozycje są fajnie pokombinowane, wymykają się schematom. Tak, jak na zespół z progresywnymi zapędami przystało jest kawałek trwający jedenaście minut i nie, nie znajduje się na końcu albumu, a w jego połowie. Całość sprawia, że człowiek ani przez chwilę się nie nudzi, niezależnie od tego czy jest to pierwsze czy dziesiąte odsłuchanie.

Tak naprawdę jedynym, choć dla mnie bardzo istotnym minusem są teksty. Nie będę ich tu przedstawiał, niech każdy zainteresowany sobie poczyta, można je znaleźć w necie. W każdym razie musiałem się porządnie przemęczyć z tym jak mogę zachwycać się twórczością ludzi, którzy reprezentują sobą coś takiego. Tym bardziej, że przykładów na znacznie lepsze przedstawienie podobnego przesłania jest dużo, żeby wspomnieć chociażby panów z Holding Onto Hope czy Life In Your Way. Poza tym chłopaki mają tupet wstawiając do czegoś takiego przemówienie Mahatmy Ghandiego. Sprawa istotna, ale tym bardziej pokazująca na geniusz zawarty w tym dziele, który mimo wszystko każe odpalać płytę raz za razem.

PS: Dwa koncerty w Polandii już za miesiąc, także słuchać i przychodzić, bo potem jęk będzie, że się odkryło zespół chwilę po występach. /Skaza

Being As An Ocean is young american band which play broadly-taken hardcore with a big dose of buzzing space – that place them in the first ranks with bands like Devil Sold His Soul, The Elijah or The Heights. Anyway their sound is closer to latest band. Few months ago they released debut album which is awe-fucking-some.

In the beginning you may feel that somebody cut half part of guitars from that album. But later a human gets it that everything is all right and carefully thought out. Hard drums, deep bass, and two guitars – first buzzing, second one strumming can create passage of a space as well, so as swinging breakdowns. Sounds like an ocean a little.

Compositions are great mixed, elude from schemes. As the band with progressive outburst befits, here we have a song which lasts eleven minutes, and no – it doesn’t occur in the end of album but in the middle. Wholeness makes it feel that a human is not bored at all, regardless of that if it is the first listening or the tenth one.

Honestly the only disadvantage, unofortunately very important to me is lyrics. I won’t introduce them here, I let to read everybody who’s interested in ; you may find it in the Internet. Anyway I had to overexert myself with feeling that I admire people’s creation whom represent with themselves something like that. Especially as we have a lot of examples of showing similar message, even if mention gentlemans from Holding Onto Hope or Life In Your Way. Except that guys have the cheek to place to something like that the Mahatma Gandhi’s speech. This is important thing but the more showing the genius contained in this work of art which in spite of everything, force us to play this longplay again and again. 

9

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s