Relacja z SOUTHERN DISCOMFORT XI, 24.02.13, Kraków, Kawiarnia Naukowa

Southern Discomfort

Jedenasta edycja koncertów organizowanych pod szyldem Southern Discomfort, a pierwsza w nowym roku, odbyła się w niedzielny wieczór 24 lutego w nowym lokum Kawiarni Naukowej przy ulicy Szerokiej 10 w Krakowie. Cykl muzycznych imprez organizowanych przez Andrzeja Nowaka (aka Jim Best) cieszy się coraz większą popularnością. Wyrobiona marka Southern Discomfort przynosi korzyści miejscowym słuchaczom, w postaci występów zagranicznych zespołów odwiedzających „Gród Kraka”. Tym razem wybór padł na austriackich post-rockowców z Our Ceasing Voice. Skład uzupełniły lokalne zespoły takie jak: Fleshworld, Coffinfish oraz goście ze Śląska – Silence Tranceport.

Niska cena biletu w wysokości 10 zł miała wpływ na wysoką frekwencję. Tego niedzielnego wieczoru w klubie zjawiło się ok. 150-ciu fanów z pogranicza post-rocka i post-metalu. Nowe lokum Kawiarni Naukowej pozwala na organizowanie nieco większych koncertowych wydarzeń. Pomieszczenie, w którym znajduje się scena jest o niebo większe od poprzedniego. Brak ograniczeń czasowych związanych z ciszą nocną pozwala na większy komfort organizacyjny. Jednym minusem jest zabudowana studnia na środku sali, która nieco utrudnia poczynania bardziej żywiołowych maniaków koncertowych (czyt. taniec pogo, crowd surfing).

Jako pierwszy na scenie pojawił się zespół ze Śląska – Silence Tranceport, prezentując materiał z pogranicza rocka alternatywnego i post-rocka. To co od razu rzucało się w oczy (czyt. uszy), to słaby angielski wokalisty. W przyszłości, radziłbym zespołowi zastanowić się nad śpiewaniem w ojczystym języku. Wszystkie utwory zaprezentowane przez Ślązaków utrzymane były w melancholijnym klimacie. Niestety, ale cała konstrukcja kompozycji została zachwiana przez efekt wokalny, który niepotrzebnie psuł dynamikę utworów. Muzycy w swoich aranżacjach wykorzystywali stare i ograne patenty, a momentami wręcz ocierali się o banał. Przed Ślązakami jeszcze długa droga do tego, aby stać się zespołem grającym ze szczyptą oryginalności. Jednak występ Silence Tranceport nie był taki zły, jak mogłoby się wydawać. Bez charakterystycznego „kłucia w uszy” można było wypić pierwsze piwo pod sceną.

Po dość długiej przerwie, publiczność zgromadzoną w klubie, przywitała lokalna kapela o nazwie Coffinfish. Nieprzypadkowo, zespół nazywany jest „polskim Neurosis”. Głównie za sprawą wokalisty o pseudonimie Lobo, którego barwa głosu od razu przywołuje na myśl frontmana ww. grupy. Godzinny występ Coffinfish wypełniły cztery długie, post-metalowe kompozycje utrzymane w powolnym, niemal walcowatym tempie. W muzyce krakowskiego zespołu, oprócz nawiązań do Neurosis, słychać również pierwiastki Tool’a, w postaci zwolnień z charakterystycznym, mantrowym szeptem wokalisty. Pomimo tych wszystkich zapożyczeń, kapela, jak na swój mały sceniczny staż, zaprezentowała kawał niezłego rzemiosła. Wszystkie sekcje współgrały ze sobą znakomicie, tworząc zgrany monolit. Dowodem na to, że zespół obronił się na żywo, była publiczność, która żywiołowo reagowała na dźwięki wydobywające się z głośników. Dobry i przemyślany set, daje nadzieję na to, że jeszcze nie raz usłyszymy o Coffinfish.

Podczas XI edycji Southern Discomfort, widoczny był podział wśród publiczności. Część widowni nie przyszła do Kawiarni Naukowej dla głównej gwiazdy wieczoru, ale po to, aby usłyszeć po raz ostatni Andrzeja Nowaka w roli wokalisty krakowskiej kapeli Fleshworld. Niestety, ale różnica zdań w zespole, doprowadziła do tego, że muzyczne drogi muzyków musiały się rozejść. Andrzej Nowak (aka. Jim Best) zaczął użyczać swojego głosu w nowo powstałym projekcie o nazwie Outre, a pozostali muzycy Fleshworld będą kontynuować działalność w nowym wokalistą. Wielka szkoda, ponieważ przez ostatnie 5 lat działalności Fleshworld powstało dużo materiału nadającego się na debiutancki longplay grupy. Pozostaje tylko żyć nadzieją, że muzycy zespołu znajdą godnego następcę dla Anderzeja Nowaka i w końcu dokończą pracę nad płytą.

Przy owacyjnym przyjęciu lokalnych fanów, zespół zagrał swoje stare, sztandarowe utwory oraz dwa nowe, które być może usłyszymy na debiutanckim wydawnictwie grupy. Siła muzyki Fleshworld polega na idealnym wyważeniu melodyjnych, wręcz post-rockowych gitar z post-metalowym ciężarem okraszonym sludge’owym wokalem Andrzeja Nowaka. Jim Best mając w świadomości fakt, że to jego ostatni koncert w roli wokalisty zespołu, nie oszczędzał się ani przez moment. Wykrzykiwał kolejne linijki tekstu ze zdwojoną siłą, dając upust swoim rozedrganym emocjom. Gdy wokalista zapowiedział największy przebój grupy pt. „Woda”, najwierniejsi fani popadli w euforię. Publiczność skandowała tytuł utworu, podczas którego był headbanging oraz momentami agresywny taniec pogo. Na szczęście obyło się bez poważniejszych urazów, mając na uwadze nieszczęsną studnię na środku sali … Po energetycznej dawce dobrej post-metalowej muzyki zaprezentowanej przez zespół, Andrzej Nowak podziękował fanom za liczne przybycie i jednocześnie zapraszał na kolejne koncerty Fleshworld w nowym składzie oraz jego nowego zespołu o nazwie Outre.

 Fleshworld „Woda”

Po występie Fleshworld przyszedł czas na koncert gwiazdy wieczoru – Our Ceasing Voice. Tutaj warto wspomnieć o wielkim sukcesie Southern Discomfort, gdyż Kraków był jedynym polskim miastem na tegorocznej europejskiej trasie zespołu. Podczas koncertu zespół skupił się głównie na promowaniu najnowszej płyty pt. „That Day Last November”, na której po raz pierwszy w historii grupy, pojawiły się wokale. Wszyscy zgromadzeni tego wieczoru w Kawiarni Naukowej zastanawiali się, jak muzycy poradzą sobie w roli wokalistów. Na płycie wyszło to nieźle, ale na żywo już znacznie gorzej. Wokaliści śpiewający na przemian lub w duecie, nie potrafili przebić się przez wytworzoną, głośną post-rockową ścianę dźwięku, wzajemnie się przekrzykując. Niestety, ale w nowej odsłonie zespół brzmiał jak podrzędny zespół screamo. Widać było, że muzycy nie są przyzwyczajeni do śpiewania na tak długiej trasie. Ich głosy były tak zdarte, że obawiam się o ich kondycję na kolejnych koncertach (krakowski koncert był dopiero 10 z 16 zaplanowanych na trasie). Zespół jednak obronił się grając instrumentalne utwory ze starszych płyt, oparte na post-rockowych pasażach. Najlepiej zabrzmiał utwór pt.: „For Darkness Fears the Light” ze splitu z zespołem Satory. Na bis muzycy zagrali kompozycję pt. „The City That Once Had a Name” z ich najnowszej płyty, kończąc ten krótki, 45-minutowy koncert. Gdy muzycy zeszli ze sceny najwierniejsi fani Fleshworld skandowali nazwę swojego ukochanego zespołu …

Po koncercie można było porozmawiać z sympatycznymi austriackimi muzykami oraz zakupić płyty i koszulki grupy. Ceny płyt nie były wygórowane, wahały sie w granicach 30 zł za najnowszy oraz 20 zł za starsze albumy. Zespół sprzedawał koszulki w cenie 30 zł, ale również przygotował dla fanów niespodziankę, w postaci pojedynczych sztuk starszych wzorów koszulek za „kto ile jest w stanie dać”. Warto odnotować fakt, że podczas koncertu odbyła się premiera pierwszego wzoru koszulki powstałej z inicjatywy krakowskiego projektu graficznego o nazwie Black Moon Clothing, w której świetnie prezentował się organizator oraz były wokalista zespołu Fleshworld – Andrzej Nowak (aka. Jim Best).

 „For Darkness Fears the Light”

Niedzielny koncert był świetnym noworocznym startem cyklu Southern Discomfort. Nie pozostaje nic innego, jak tylko czekać na kolejne edycje i cieszyć się dobrymi koncertami za symboliczną dyszkę 🙂

Setlista Our Ceasing Voice:

1 Afterglow (That Day Last November)

2 Hopes of Yore (When the Headline Hit Home)

3 Within the Nick of Time (When the Headline Hit Home)

4 Highway lights (When the Headline Hit Home)

5 Like Wildfire (That Day Last November)

6 Of lives once lost (Steadied Stars in the Morphium Sky – first ep)

7 Passenger killed in hit and run (Passenger Killed in Hit and Run – ep)

8 For Darkness Fears the Light (Satory split)

9 Jaded (That Day Last November)

bis:

The City That Once Had a Name (That Day Last November)

Linki:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.347164535396618.75390.222660491180357&type=1

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.347166052063133.75391.222660491180357&type=1

Podziękowania dla Grzegorza Chorusa oraz Krzysztofa Rasia za udostępnienie zdjęć oraz dla Dariusza Dzięgiela za udostępnienie materiałów video. /Madek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s