CSW METAL INVASION VIII – ECCE HOMO, FLESHCOLD, SPIRITS WAY, LOWTIDE, FRONTSIDE, 10.03.2013, Świecie, Bowling Planet

66726_390016647760316_1204418577_n[1]

Na kolejne spotkanie z Sosnowskim Frontside musiałem czekać aż trzy lata, wtedy właśnie podczas trasy promującej ich ostatni album pod tytułem „Zniszczyć Wszystko” widziałem ich w Toruńskim Bunkrze. W mojej małej mieścinie niedziele są nudne jak flaki z olejem, a że ja nie gardzę dobrymi koncertami, postanowiłem wybrać się na kolejną edycję CSW METAL INVASION. Odwiedziło nas tym razem aż pięć kapel w tym wyżej wymieniony Frontside. Nie na tym jednak koniec, dla chłopaków z Lowtide był to szczególny dzień – właśnie w dzień ich koncertu premierę miała ich debiutancka płyta „From Nothing To Nowhere”.

417421_615698958447136_1427468851_n(fot. Rafał Skoczylas)

Gdy dotarłem na miejsce, Ecce Homo powoli zabierał się za rozkładanie sprzętu i strojenie. Kapela w mojej opinii była całkowicie niepotrzebna – typowy zapychacz koncertowy na miejsce Escape From, który niestety nie mógł wystąpić. W momencie gdy chłopaki wyszli na scenę można było usłyszeć dźwięki death metalowych gitar, jednak nie było to to, czego oczekiwałem. Naprawdę, w występie kapeli nie było nic co by mogło mnie zainteresować. Drogie Ecce Homo, ja wiem, że na scenie było mało miejsca, ale stanie w bezruchu nie służy dobrze. Jak kapela się bawi to więcej ludzi przychodzi pod scenę. Po występie od razu ruszyłem do baru, dawno nie zostałem tak zanudzony na koncercie.

Bez większej obsuwy czasowej na scenę wszedł Fleshcold. Obawy miałem wielkie co do występu – nie przepadam za dziewczynami na wokalu, jednak moje zdanie zmieniło się diametralnie, gdy ekipa zaczęła występ, naprawdę, muszę pogratulować wokalu – nie wiedziałem, że tak drobna kobieta potrafi tak się wydrzeć, niektórzy światowej klasy wokaliści mogliby tylko pozazdrościć. Instrumentalnie bardzo w porządku, były różne smaczki w postaci krótkich solówek gitarowych, cud miód i malina. Przeszkadzało mi tylko zbyt częste wtrącanie się bocznego wokalu, jednak dało się na to przymknąć oko – gdy nie patrzyło się na scenę człowiek myślał, że to cały czas growluje wokalistka. Występ bardzo przyjemny, szkoda tylko, że tak krótki. Mam nadzieję, że spotkamy się w Świeciu jeszcze nie raz.

598685_615699381780427_1968369760_n(fot. Rafał Skoczylas)

I krótką chwile po Fleshcold swój repertuar zaprezentował nam Spirits Way, dziwne, że dopiero teraz o nich usłyszałem, bo istnieją już sporo czasu. Już z samego wyglądu kapeli można było zobaczyć, że to nie będą przelewki i dostaniemy brutalny, energiczny materiał z pierdolnięciem  – nie pomyliłem się ani trochę. Wypadli bardzo dobrze, solówki pierwsza klasa, za wokal wielki szacunek, po prostu uwielbiam, gdy ktoś dorzuci trochę „świnek” do utworu. Jak najbardziej na plus, szkoda, że tak krótko.

„Niema to jak w domu”, między innymi tak swój koncert rozpoczął Lowtide ze Świecie, ulubieńcy niedzielnej publiki. Żadnych innowacji w setliście nie zauważyłem, zabrakło mi tylko mojego ulubionego  „Hurricanes” na początku koncertu, chociaż zagrany jako pierwszy „Suffer” okazał się dobrym zastępcą. Można było się spodziewać, że Świecianie przyciągną pod scenę największą ilość ludzi – nawet tylna część sali gibała się przy bardzo skocznym „Step Back” pod koniec występu. Miło się słucha kapeli, która dodaje podczas koncertu różne, mało zauważalne smaczki, których nie usłyszymy na debiutanckiej płycie – czy to wokalne dodatki, czy instrumentalne, zrobione nawet przez pomyłkę. Na koniec Lowtide zaprezentowało nam utwór kończący każdy koncert „The Demon Inside Us” aby zaraz po tym zagrać bis w postaci „Payback”. Byłem bardzo zadowolony, mimo braku kilku starszych kawałków.

483667_615699288447103_1845738378_n(fot. Rafał Skoczylas)

Po kilku godzinach w końcu się doczekałem – Frontside zaczął rozkładać sprzęt, nie pozostało mi nic innego jak życzyć Aumanowi i Daronowi (pozdrawiam Was chłopaki serdecznie!) powodzenia na koncercie i czekać. Zaczęli tradycyjnie od „Zniszczyć Wszystko”, który swoją brutalnością ponownie rozłożył mnie na łopatki, a zaraz po tym polecieli klasycznie z utworem „Apokalipsa Trwa” – trzeba przyznać, że od tego momentu zaczął się istny sajgon pod sceną – ludzie krzyczeli, bawili się, a patrząc na Aumana i resztę chłopaków z Frontside można było zauważyć, że panowie też mają niezły ubaw z grania. Oczywiście podczas występu nie zabrakło klasyków – pojawił się wszystkim znany „Zapalnik” czy „Droga Krzyżowa” i sławna ściana śmierci podczas grania tego utworu.  Setlista nie uległa zmianie, cały czas podczas koncertów Frontside mam cichą nadzieję na zagranie przez nich „Katharsis” – trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.

577909_615699101780455_532887457_n(fot. Rafał Skoczylas)

Podsumowując – kapele dały z siebie wszystko, jednym wyszło to lepiej, innym gorzej.  Szkoda, że frekwencja nie dopisała  – sprzedało się trochę ponad sto biletów, jednak w tym przypadku się nie dziwię – przy takiej ilości śniegu, wietrze i minusowej pogodzie nie każdemu chciałoby się przychodzić na koncert. Osobiście chciałbym podziękować organizatorom za sprowadzenie takich kapel i ludziom za wspólną zabawę pod sceną podczas występu Frontside. Do zobaczenia następnym razem! /Devius

3 comments on “CSW METAL INVASION VIII – ECCE HOMO, FLESHCOLD, SPIRITS WAY, LOWTIDE, FRONTSIDE, 10.03.2013, Świecie, Bowling Planet

  1. Na Ecce Homo mnie nie było wiec nie oceniam. Dalej Fleshcold – wielkie rozczarowanie, zarówno od strony wokalnej, jak i insturmentalnej (i to „hail hail” i „do „zobaczenia w przyszłości” żywcem zerżnięte od Nergala, co bardzo mnie rozbawiło..). Spirits Way znacznie lepsze aranżacje.. bardziej przemyślane, opierzone i poukładane. Ale świński, mało ambitny wokal wszystko zespsuł. Lowitde jak zwykle przyzwoicie. Frontside nie lubie, ale poziom zarówno muzyczny, jak i pod względem kontatku z publiką, zaprezentowali dośc wysoki. Ogólnie ostatnia edycja znacznie lepsza. 3/5.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s