BRING ME THE HORIZON – Sempiternal

Sempiternal[1]1. Can You Feel My Heart
2. The House Of Wolves
3. Empire (Let Them Sing)
4. Sleepwalking
5. Go To Hell, For Heavens Sake
6. Shadow Moses
7. And The Snakes Start To Sing
8. Seen It All Before
9. Anti-Vist
10. Crooked Young
11. Hospital For Souls

Z rok temu gdzieś w necie spotkałem się z głupim żartem odnośnie BMTH. Połączony w jedną całość zlepek nagrań kapeli z dwóch ostatnich albumów. Po wyrównaniu tonacji i temp kawałków wszystko brzmiało niemal identycznie. Ta sama praca perkusji, podobne krzyki wokalisty. Żarty żartami, bo nowy album zamknie dzioby podobnym żartownisiom. Zespół przekroczył granicę swojego stylu, co już słychać w otwierającym całość genialnym kawałku Can You Feel My Heart. Wprowadził całkowite novum do swojej twórczości. Mówiąc krótko, załoga Oliego wyrosła z krótkich spodenek. Nie bójmy się użyć słowa – dojrzała. Oczywiście znajdą się hejterzy, którzy będą narzekać na nowy twór kapeli, ale kto by się nimi przejmował. Panie i Panowie- przed Wami Sempiternal!

Jeszcze długo przed premierą zespół zapowiadał diametralne zmiany w swojej muzyce. Mówili o różnych inspiracjach, coś o ambiencie, itp. Dla fanów kapeli to zapewne zabrzmiało jak herezja. A dla pozostałych? Na pewno jako coś intrygującego. Ja raczej nie należałem do grona wielkich maniaków kapeli. Zawsze stałem z boku i coś mi się podobało, ale też coś mnie wkurwiało w ich muzyce. Count Your Blessings to pierwszy album jaki od nich przesłuchałem i bardzo trafił w moje ówczesne gusta. Typowa dethcorowa napierdalanka w amerykańskim stylu. Potem niestety/stety poszli w innym kierunku, co już mi średnio przypasowało. Jakoś nie kupowałem nigdy w całości zmiany stylistycznej kapeli. Nowy album, tak jak mówili, jest czymś zupełnie świeżym w ich twórczości. Wprowadza słuchacza w nowy wymiar i przyprawia o dreszcz swoim magicznym klimatem. Materiał zawarty na Sempiternal przede wszystkim jest spójny. Nie ma tak zwanych zapychaczy. Już singlowy Shadow Moses pokazywał, że kapela nie zamierza stać w miejscu, tylko kontynuować eksperymenty, które pojawiły się już na albumie o tym długim tytule.

Jeżeli chodzi o warstwę muzyczną, to nie ma tu już czystego napierdalania na gitarach i grania żrących łeb riffów. Na równych prawach z wiosłami stoją klawisze i elektronika, która nadaje przestrzeni i wielobarwności kawałkom. Świetnym przykładem jest wyśmienity killer koncertowy Sleepwalking, gdzie publiczność będzie mogła razem z Olim wykrzykiwać słowa refrenu. Mamy tutaj i szybkie, agresywne numery dobrze znane miłośnikom wcześniejszych dokonań bandu, np. The House Of Wolves czy Anti- Visit, ale oprócz tego kontrastujące kawałki w klimacie Muse, czy balladowego In Flames (tak, dobrze czytacie!) Takie kawałki jak And the Snakes Start to Sing, czy numer wieńczący album Hospital For Souls przypominają spokojniejsze dokonania wyżej wymienionego In Flames (słychać wyraźne inspirację kawałkiem The Chosen Pessimist). Oliver Sykes pokazał tym samym, że nie tylko potrafi dobrze się wydrzeć, ale też zaśpiewać od serca pięknym, czystym głosem. Całkowicie udany eksperyment i oby było tego więcej w przyszłości. Także warstwa liryczna zasługuje na uznanie. Widać, że teksty nie były pisane na kolanie, nie sypią się co chwilę „Fuck Bitch” i inne tego typu. Kolejny dowód na to, że Panowie dojrzeli i chwała im za to.

Reasumując, kapela poczyniła album kompletny, dojrzały, nieprzewidywalny. Zaryzykuję mówiąc, że nowe dziecko BMTH to najlepsza rzecz, jaka wyszła spod ich ręki. Kto chciał już zapewne zdążył oswoić się z zawartością. A kto jeszcze nie miał okazji słuchać – niech koniecznie z początku kwietnia zakupi owy krążek. Takie płyty warto mieć na półce./Oli

A year ago I saw such a stupid joke about BMTH. A cluster combined with recordings from two latest albums. After pitch equalizing, tempos of songs – everything sounded almost in the same way. The same work of drums, similar screams of vocalist. Jokes are jokes but the new album will shut the mouths of jokers up. The band exceeded own style, what’s able to hear in the opening the entire album, genius Can You Feel My Heart?. They initiated complete novem to theirs works. Saying shortly, Oli’s crew grew out of shorts. Don’t be afraid of using word – mature. Of course we will find some haters who will complain at newest band’s work but who’s going to care about them? Ladies and Gentleman – this is Sempiternal!

A long time before release the band announced diametrical changed in their music. They told about different inspirations, something about ambient, etc. For fans it surely sounded like heresy, but how about the others? For sure like something intriguing. I rather did not belong to huge maniacs of the band. I always standed aside; I liked something in their music and something pissed me off, as well. Count Your Blessings is the first album I’ve listened from this band, and it suited to my taste then. Typical deathcore hell-raising in americal style. After this they unfortunately went in another direction – I haven’t liked it like before. It wasn’t my cup of tea, I never liked their stylistic change. As they said before, newest album is something fresh in their creative activity. It guides listeners into another dimension and gives goosebumps with its magical climate. First of all stuff concluded in Sempiternal is coherent. There aren’t so-called hangers-on. Shadow Moses already showed that this band are not going to stand still, only continue experiments which already appeared on album with a long title.

If we mention musical layer, there’s no clean hell-raisings on guitars and playing head-caustic riffs. Equal right with guitars are having keyboards and electronics which give space and multicolor to songs. An awesome example is excellent concert-killer Sleepwalking where audience will be able to scream-a-long chorus lyrics with Oli. We’re having here fast and aggressive songs like well-known songs for fans from previous albums like e.g. The House Of  Wolves or Anti- Visit but instead of these ones contrastive songs in climate of Music of ballad In Flames (yes, you read it correctly!) – songs like And the Snakes Start to Sing or final song of the album Hospital For Souls remind calmer works of mentioned before In Flames (it’s able to hear an inspiration of the song The Chosen Pessimist). Oliver Sykes showed himself that he can yell well but also sings from the bottom of his heart, with beautiful clean voice. Absolutely succesful experiment and I wish it could more like those in the future. Lyrical layer deserves for gaining recognition. It’s visible that lyrics weren’t dashed away, we don’t have “Fuck Bitch” every time, and any other words like these. This is next proof that Gents grew up and all hail the band!

Summarizing band created total, mature, unpredictable album. I’ll risk with saying that newest BMTH’s album is the best thing they’ve ever done. Who wanted listen to that album –  he or she made it for sure. And if anyone have no choice of listening to it, you better buy a CD in the beginning of April. It’s worthy to have albums like this on your shelf./Oli

9

One comment on “BRING ME THE HORIZON – Sempiternal

  1. Pierwszymi kawałkami jakie przesłuchałam były właśnie z albumu Sempiternal. Od razu uderzyły mi do głowy i chwyciły za serce. Później przesłuchałam poprzednie płytki i na tym koniec. Sempiternal jest najlepsza. Czekam na kolejne nowości kapeli!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s