NOTHING PERSONAL – The Hardest Part

602868_529329483768143_998656501_n1. Never Lose Hope
2. Self Anthem

The Hardest Part zespołu Nothing Personal powinno zainteresować fanów melodic hardcore’u, bo to co wyszło spod ich skrzydeł jest genialnym zalążkiem tego, co wkrótce może być obiektem kultu dla polskiej społeczności.

Do opisania płyty wystarczą trzy słowa: krótko, szybko i na temat. Bez zbędnego intro, od razu z miejsca wjazd „na pełnej kurwie” w dalszą część materiału. Rozpoczynający Never Lose Hope zapisuje się jako obraz brutalnej i energicznej nawalanki w perkę, „brudnych” gitar o lekko melodycznym charakterze, oraz odrobinę punkowym krzykiem (wyobraźcie sobie jakby wokalista Inkwizycji zaczął scream’ować).
Kolejny plus leci dla autora liryków, które są naszpikowane emocjami, a zarazem proste w odbiorze.

Drugim i tym samym ostatnim wałkiem jest Self Anthem. Tu zostaje nam ukazane inne oblicze zespołu. Całość utrzymana w klimacie bólu i swego rodzaju cierpienia. Stopa niekiedy zwalnia, wokal ciągnie długie nuty, a gitary zbliżają się ku molowym klimatom. Mimo, że nieco mniej przebojowy, to lepiej siada w głowie.

Po przesłuchaniu tego nasuwa mi się jedno pytanie: czy bas nie może być wyraźniejszy? Proszę panowie zróbcie coś z tym, bo brakuje go bardzo.

Niby tylko 2 kawałki, a ile emocji! Nie da się ukryć, że to co Nothing Personal pokazało tym krokiem, ma szansę na duży sukces. Chciałbym usłyszeć to na żywo, a póki co daję 7/10. /Maseł

7

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s