„Nie toleruję dewiacji”-wywiad z INFERNAL DEATH

Infernal DeathDarkuss: Witam INFERNAL DEATH ponownie wśród żywych. Zacznijmy od Waszych początków, jako że było to ponad 20 lat temu, nie wszyscy czytelnicy Was pamiętają. INFERNAL DEATH stawiał swoje pierwsze kroki około 1991 roku. Choć minęło tyle lat, zapewne jeszcze pamiętacie co sprawiło że postanowiliście złapać za instrumenty?

Sponsor:Witam, witam.

Jeśli chodzi o początki to faktycznie zamierzchłe czasy… Ale coś tam jeszcze pamiętam… Demencja starcza jeszcze daje żyć

Cóż… no zaczęło się chyba całkiem standardowo chłopaki kupili sobie gitary chcieli grać, a że słuchali na co dzień metalu to wybór był jednoznaczny. Zaczęło się też mało oryginalnie czyli od coverów ulubionych kapel. Potem jak już poznaliśmy się na różnych koncertach imprezach itp. dogadaliśmy, że chcielibyśmy stworzyć coś swojego coś z okolic Death, Slayera i Protectora, to zaczęły powstawać nasze kompozycje i tak w maju 1991 roku narodziło się INFERNAL DEATH. Ot i cała historia…

Darkuss: Nie dane wam było, jak niektórym zespołom z tamtej ery, jak VADER na przykład, wydanie materiału przez wytwórnię i otarcie się o muzyczny rynek, czym było to spowodowane – prozą życia? Wewnętrznymi napięcia w zespole? Pamiętacie to jeszcze?

Sponsor: Widzę, że nie ufasz mojej pamięci, a ja widzisz kurde wszystko jakby to było wczoraj hahahaha

Kurcze wiesz co…? No wszystko po trochu tak naprawdę… Proza życia na pewno… urodziliśmy się w małym mieście, z którego tak naprawdę to wybił się tylko Bogusław Mec, a i tak kłamał, że jest z Łodzi… Więc wiesz, ciężko było, tym bardziej, że nie było Internetu… tak, tak poważnie były takie czasy… Wewnętrzne napięcia też zrobiły swoje i to chyba nawet w większym stopniu niż małe miasto. My byliśmy wtedy młodzi mieliśmy gorące głowy, w których trochę zaszumiało po pierwszych względnych sukcesach. A takowe były bo demo rozchodziło się bardzo dobrze zbierało świetne recenzje, a na koncertach przyjmowani byliśmy super. Zabrakło nam kogoś kto stałby z boku i tym na zimno kierował. Były nawet konkretne propozycje wydania kolejnego materiału ale w zespole pojawiły się różne opcje na kontynuację obranej drogi. Zaczęły się tarcia, które doprowadziły do rozpadu kapeli.

Darkuss: INFERNAL DEATH rozpadł się bardzo szybko, były jeszcze próby reaktywacji pod nazwą MISCARRIAGE ale i ten skład przetrwał tylko do 1994 roku. Co porabialiście przez następne lata? Tylko praca i dom,czy coś z muzyką w tle?

Sponsor: Czy szybko??? Graliśmy w sumie 5 lat więc jakieś doświadczenie zdobyliśmy. Mówię tu w sumie, bo od 1990 roku gdy już był skład i graliśmy własny repertuar do Miscarriage włącznie. Ja dziś nie rozdzielam tych dwóch okresów bo zmiana nazwy była poronionym (sic!) pomysłem i była to cały czas ta sama kapela choć w nieco innym składzie.

Od 1995 roku kiedy to się wszystko rozpadło aż do reaktywacji nie graliśmy w innych kapelach. Pozakładaliśmy rodziny i nawet straciliśmy kontakt ze sobą na spory czas. A muzyka w tle była zawsze tyle, że z odtwarzaczy

Darkuss: Po krótkiej wycieczce w przeszłość, porozmawiajmy o teraźniejszości. Co było motorem do reaktywacji składu w ostatnich latach? Chcieliście ukoronować te wszystkie lata fizycznym wydaniem debiutanckiej płyty dla własnej satysfakcji?

Sponsor: To pewnie też… Ale głównie (I tu zabrzmi to patetycznie) tęsknota za graniem. Gdzieś to siedziało w nas przez te wszystkie lata. A gdy wreszcie zaraziliśmy się wzajemnie pomysłem stworzenia zespołu jednogłośnie uznaliśmy, że ma to być reaktywacja I.D. i właśnie takie ukoronowanie tamtego okresu. Ale to na początek hehehe

Darkuss: Opowiedz jak przebiegała sesja nagraniowa „Gniewu”? Gdzie i z kim materiał nagrano? Rozumiem że za sesje zapłaciliście z własnej kieszeni?

Sponsor: Dobrze rozumiesz A sesja przebiegała burzliwie ze zmianą gitarzysty w jej trakcie włącznie…( Czarnego zastąpił Cymer) Burzliwie ale sprawnie. Wiedzieliśmy co chcemy uzyskać, czego i gdzie szukać. I tu ogromną robotę wykonał najmłodszy w zespole, nasz perkusista Bogacz, który zajął się nagraniem od strony technicznej. On zrobił mixy na własnym sprzęcie. Dopiero mastering powierzyliśmy człowiekowi z zewnątrz, a zajął się tym Rafał Kurnatowski z Poznania.

Darkuss: Muzyka na płycie jest wściekła, brutalna, organiczna można powiedzieć, a jednocześnie opiera się o proste patenty. Jak powstawały te utwory. Kto odpowiadał za muzykę?

Sponsor: Taki był nasz cel to miało być konkretne kopnięcie w jaja bez zbędnych ozdobników. Chcieliśmy stworzyć materiał osadzony korzeniami w latach 90 tych. Ta płyta w założeniu miała być takim podsumowaniem i rozliczeniem z przeszłością. Stąd na płycie 5 utworów z tamtych czasów oraz pięć zupełnie nowych ale stylistycznie nie odbiegających. Wiadomo, że stare utwory troszkę podrasowaliśmy, a nowe tworzyliśmy tak by spotkały się gdzieś w pół drogi z tamtymi. Riffy w 80 % są autorstwa byłego gitarzysty Czarnego, Ale utwory powstawały na próbach i była to praca zespołowa.

Darkuss: Od początku istnienia teksty w Infernal Death były pisane po polsku, nie inaczej jest na „Gniewie”. Teksty są mroczne, brutalne, pełne… gniewu, dotykające spraw niekiedy społecznych, czy dobrze odbieram? Co chcesz przekazac za ich pomocą? Czy to forma terapii? Pozbycia się negatywnych skutków codziennego życia?

Sponsor: Kurcze nigdy tak o tym nie myślałem… terapia hmm. Ale tak masz rację dotykają problemów społecznych, są wyrazem mojego gniewu na rzeczywistość. Co chcę przez nie przekazać? To, że przestajemy samodzielnie myśleć, że dajemy sobie narzucać odpowiedzialność zbiorową, oraz to, że nie podoba mi się dzisiejsze podejście do niektórych środowisk i nacji, także to, że nie toleruję dewiacji (nawet tu rymuję ) I wisi mi to, że według dzisiejszych standardów poprawności mogę być nazwany faszystą oszołomem, czy homofobem albo rasistą. Jeśli ktoś tak odbiera mój przekaz to już jego problem nie mój.

Darkuss: Wasz wybór wytwórni (Wydawnictwo Muzyczne PSYCHO), polskie teksty, promocja muzyki, wskazuje na to jakobyście lubili postawę DIY. Sami wydaliście „Promo 2010”. Lubicie miec kontrolę nad tym co robicie, czy to po prostu prostsze i efektywniejsze gdy większość rzeczy robicie sami?

Sponsor: O promo 2010 nie ma co w ogóle mówić. Były to po prostu przecieki z sesji „Gniewu” które wrzuciliśmy w sieć by pokazać, że coś dzieje się w temacie. A czy wolimy robić wszystko sami??? Tu raczej kłania się ekonomia, gdyby stać nas było na to uwierz mi, że z radością podzielilibyśmy się obowiązkami z kimś z zewnątrz. Co do polskich tekstów tak było w 1991r. Więc postanowiliśmy, że tak będzie również teraz. Jest to taki znak rozpoznawczy I.D. Ale również ułatwienie dla nie znającego angielskiego wokalisty hehehehe.

Co do wytwórni to prawdę mówiąc upatrzyliśmy sobie W.M Psycho już wcześniej, a że Robert był zainteresowany i konkretny w ofercie więc nie zastanawialiśmy się długo.

Darkuss: Nie wyglądacie na takich którzy mają parcie na szkło i za wszelka cenę chcą odnieść sukces (czy to w metalu czy gdzie indziej). Jakie mieliście oczekiwania wydając „Gniew”? Minęło już kilka miesięcy od premiery, macie jakiś odzew od publicznośći i wydawcy? Czujecie wsparcie wytwórni?

Sponsor: Jak to nie mamy parcia przecież nawet ten wywiad wymusiliśmy na Tobie .

Tak poważnie to chcieliśmy po prostu przypomnieć o sobie tym, którzy nas pamiętają, okazało się, że jest ich wcale nie mało co nas cieszy niezmiernie, oraz przybliżyć młodym muzykę jaką grało się 20 lat temu. Czy to się udaje nie nam oceniać choć odbiór jest naprawdę pozytywny, ten medialny i ten na żywo, na koncertach. Wsparcie wytwórni oczywiście jest duże na miarę jej możliwości oczywiście. Ale nie możemy narzekać na promocję, opiekę szczególnie w pierwszych tygodniach po ukazaniu się płyty.

Darkuss: Zahaczając o ten temat – „Gniew” moim zdaniem to bardzo mocny materiał. Jednak wielu młodych adeptów muzyki metalowej może przejść obok niego obojetnie, ze względu na jego old schoolowy charakter, a co za tym idzie, promocja materiału skierowana jest do konkretnego odbiorcy. Teraz zajmuje się wami Wydawnictwo Psycho. Napewno wiele obowiązków spadło z Waszych barków, ale powiedzcie mieliście propozycje od innych wytwórni niz Psycho?

Sponsor: Były inne propozycje owszem ale takie jakoś mało konkretne: „owszem tak jesteśmy zainteresowani, ale w bliżej nieokreślonym terminie” itp. Robert złożył nam propozycję konkretną, a że jak już mówiłem znaliśmy jego label i sami go wybraliśmy to podpisaliśmy papiery z nim.

Co do pierwszej części pytania to już chyba omówiliśmy ten temat wcześniej. Tak jest to muza old schoolowa skierowana do fanów takiego rodzaju grania ale młodych odbiorców również nam nie brakuje.

Darkuss: Wróciliście na scenę. Macie płytę. Jak stoi sprawa koncertów? Widziałem że nie jest najgorzej. Koncertujecie. Wciąż macie kontakty ze starymi ekipami? Spotykacie ich na koncertach? Młode zespoły pamiętają was jeszcze?

Sponsor: Faktycznie gramy trochę koncertów choć tego nigdy nie jest za dużo

Cieszy nas każda możliwość spotkania z fanami na żywo, tym bardziej, że odbiór nas i naszej muzyki na koncertach jest naprawdę fantastyczny za co gorąco dziękujemy to są mistyczne przeżycia. I.D. zawsze była kapelą koncertową uwielbialiśmy to od początku i tak jest również dzisiaj. Spotykamy się z ludzmi którzy nas pamiętają, ostatnio nawet zdarzyło mi się podpisywać nasze demo z 1991 roku, to jest coś… A młode zespoły raczej wiedzą z kim grają hehehe kurwa fajnie to zabrzmiało

Darkuss: Dla tych co słyszeli już „Gniew”, tajemnicą nie będzie że kultywujecie starą szkołę grania, i na pewno uwielbiacie zespoły z tamtych lat, ale czy śledzicie to co przez lata i dziś dzieje się w ekstremalnej muzyce?

Sponsor: Pewnie, że tak ta muzyka jest naszym życiem więc oczywiście, że słuchamy tego co się w niej dzieje, jakie zachodzą zmiany i jak się gra teraz.

Darkuss: Nie chcę wchodzić za głęboko w wasze osobiste życie, ale jeśli możecie uchylić rąbka tajemnicy, jak wygląda wasze życie rodzinne i zawodowe? Coś związanego z muzyką? Może macie też inne ciekawe zainteresowania.

Sponsor: Każdy z nas ma swoje życie prywatne, rodziny dzieci pracę zawodową biznesy itp. I to jest nasza codzienność i wartość nadrzędna, a inne zainteresowania? Muzycznie Bogacz i RaV grają w zespole Tumour of Soul gdzie spełniają się w innych stylach ekstremalnego grania. Charles i Cymer właśnie szykują nowy projekt z którym uderzą prawdopodobnie latem. Cymer jest tak płodnym muzycznie gitarzystą, że w jednym zespole by się po prostu udusił więc wyglądajcie zespołu Symbolical o nieco innym spojrzeniu na death metal niż ma I.D.

A ja??? Ja jestem nudnym gościem przywiązanym do jednego zespołu i zafiksowanym na punkcie historii.

Darkuss: Ostatnie pytanie .Czy możemy się spodziewać że INFERNAL DEATH zostanie z nami na dłużej tym razem, i będzie kolejne wydawnictwo sygnowane Waszą nazwą?

Sponsor: Taki jest nasz plan Zalążki nowych kompozycji już są. Jak mówiłem teraz będzie czas dla innych projektów naszych muzyków ale jeszcze w tym roku coś powinno być słychać z naszego obozu również.

Darkuss: Ostatnie słowa należą do Was. Pozdrówcie kogo chcecie, a ja bardzo dziękuję za wywiad i liczę na kolejny po następnej udanej płycie. Pozdrawiam.

Sponsor: Wielkie dzięki za ten wywiad i możliwość zaprezentowania I.D. Twoim czytelnikom. Mam nadzieję, że sprostałem wyzwaniu i nie zanudziłem ich

Pozdrawiam w imieniu swoim i całego składu I.D. wszystkich czytających te słowa. Sięgajcie po naszą płytę, pozostańcie zawsze prawdziwi I NIECH ROŚNIE W WAS GNIEW!!!!!

Do zobaczenia na koncertach!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s