AS I LAY DYING – Awakened

1. Cauterize
2. A Greater Foundation
3. Resilience
4. Wasted Words
5. Whispering Silence
6. Overcome
7. No Lungs To Breathe
8. Defender
9. Washed Away
10. My Only Home
11. Tear Out My Eyes

Muszę z czystym sumieniem powiedzieć, że z As I Lay Dying nigdy mi nie było po drodze. Nie kumałem fenomenu (dla niektórych kultu) tego metalowego/metalcorowego bandu. Uważałem, że jest masa kapel grających lepiej, zgrabniej i przede wszystkim oryginalniej. Fakt, wirtuozerii i pomysłów kompozycyjnych załodze prowadzonej przez Tim’a Lambesisa odmówić nie można, ale cały czas mi czegoś brakowało w ich twórczości. Wszystko piszę w czasie przeszłym gdyż po przesłuchaniu nowego krążka zmieniłem całkowicie sposób patrzenia na ten band.

Chłopaki wypuścili chyba z miesiąc przed premierą longplaya w obieg pierwszy singiel promujący ich nowe dzieło zatytułowane „Awakened”. Pomyślałem, że wypadałoby przesłuchać. Odpalam ów singiel Cauterize i szczena w dół mi opadła, a oczy przybrały kształt pięciozłotówek. Już na dzień dobry wita nas brutalny riff, blasty i potężny krzyk wokalisty. Później trochę łagodniej bo wchodzi czysty wokal , który można powiedzieć, że jest wisienką na torcie. Melodia z refrenu urywa dupę. Jest tak pięknie zaaranżowana, tak chwytliwa, że nie jednej dziewczynie zmiękłyby kolana, a facetom coś jakby zesztywniało. I takich momentów na płycie jest masa. Są i bardzo brutalne fragmenty (drugi singiel A Greater Foundation czy No Lungs to Breath chociażby) jak i te bardziej „lajtowe” (chociaż w ich przypadku ciężko mówić o „lajtowej muzyce”) kawałki, które nie dość, że ładnie bujają i sprawdzą się wyśmienicie na koncertach to jeszcze zmuszą publikę to wspólnego śpiewania (i tu mój faworyt Overcome (z jedną z najlepszych solówek w tym roku!) czy również genialny numer Defender).

Praktycznie każdy kawałek z tej płyty stał się automatycznie metalowym hymnem. Wspaniałe riffy, wyborne solówki, bestia za perkusją, wyeksponowany bass i przeplatane krzyczane wokalizy Tim’a z czystymi partiami gitarzysty Josha Gilberta naprawdę robią wrażenie.
Jedyne co można na tym albumie uznać za minus to, że zespół zamiast iść do przodu to nagrywa albumy w sprawdzonym stylu, ale czy to minus skoro robi to cholernie dobrze. Nie wiem czy ten brak ewolucji traktować jako zawód skoro mają dobrą receptę na swoją muzykę to po co to zmieniać.

Dla tych co nie krzywią nosa na słowa scream,metalcore, itp. pozycja obowiązkowa. Dla wszystkich pozostałych zresztą też. Jeżeli uważasz się za fana metalu, a jeszcze nie słuchałeś tego krążka to koniecznie nadrób zaległości. A jeżeli coś Ci nie podpasuje w tej muzyce to znaczy, że pora zacząć słuchać Lady Gagi czy rodzimych Wilków. Ja się przekonałem do tego bandu w 100% i jeżeli odwiedzą kraj nad Wisłą to na pewno zawitam na ich koncert.

Ocena: 9/10 Olo

2 comments on “AS I LAY DYING – Awakened

  1. Sam chciałem napisać recenzję tego krążka, tylko po to, żeby powiedzieć to samo co Ty. Overcome – solówka roku and I MEAN IT. Defender – metalcorowy hit pierwszej wody. Jeszcze dodałbym, że Tear out my eyes to przemyślane zwieńczenie albumu z kumulującym wszystkie patenty z całej piosenki finałowym refrenem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s